Źródło: Newsweek / Tomasz Lis Twitter

Państwowe spółki tracą

banner-wizytowka-1580899038

Ceny akcji państwowych spółek nie zachęcają do inwestycji. Tym bardziej, jeśli przypomni się, ile kosztowały kilka lat temu, gdy rząd je repolonizował. Dla przykładu papiery Alior Banku można było wtedy kupić za 89 zł za sztukę, teraz nieco ponad 13 zł. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Banku Pekao SA – tu wartość akcji spadła z 123 zł do około 51 zł.

Inwestycja w ponad 20 spółek kontrolowanych przez państwo i notowanych na warszawskim parkiecie – licząc od listopada 2015 roku – przyniosłaby stratę wynoszącą prawie 23 proc. W tym samym czasie indeks uwzględniający wszystkie spółki z WIG przyniósł zysk 2 proc. Indeks średnich spółek mWIG40TR zanotował zysk 13 proc., a indeks małych spółek sWIG80TR – zysk 24 proc.

Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, podkreśla, że w sektorze prywatnym menedżerowie odpowiedzialni za złe decyzje nie utrzymaliby się dłużej niż do wyników kwartalnych. W sektorze publicznym przechodzi to bez konsekwencji.

Nie tylko znacjonalizowane banki traciły na wartości – przypomina Marcin Zieliński, ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. – Jesienią 2015 roku państwowa Enea ogłosiła wezwanie do sprzedaży akcji Bogdanki po cenie 67,39 zł. Za pakiet 64,6 proc. akcji spółka zapłaciła prawie 1,5 mld zł. Obecnie akcje kopalni kosztują ok. 19 zł, a pakiet należący do państwowej spółki energetycznej jest wart 430 mln zł – niecałe 30 proc. kosztu nabycia.

Z kolei pod koniec 2017 roku PGE nabyła od francuskiego EDF aktywa energetyczne, pośród których był też pakiet większościowy notowanej na giełdzie Kogeneracji. W tamtym czasie jedna akcja Kogeneracji kosztowała ok. 80 zł, a 1 lutego 2018 roku PGE ogłosiła wezwanie do ich sprzedaży po 81,80 zł. Obecnie jedna akcja kosztuje ok. 36 zł, czyli o ponad połowę mniej niż trzy lata temu.

Źródło: businessinsider.com.pl