Jedna z klas w całości i część uczniów z 3 kolejnych klas plus wszyscy nauczyciele ich uczący – na kwarantannie.

Dyrekcja występuje o zgodę na nauczanie zdalne. Decyzja Sanepidu – negatywna. Tak w praktyce wygląda słynne „Dyrektor decyduje” – ujawniła Dorota Łoboda.

Czyżby w Sanepidzie obowiązywała jakaś tajna instrukcja, która mówi, że szkół nie wolno zamykać, nawet jeśli pojawi się przypadek koronawirusa?

Rodzice są coraz bardziej zaniepokojeni o bezpieczeństwo dzieci i swoich rodzin.

Jeśli dojdzie do rozprzestrzenienia się epidemii, oznacza to kryminał zarówno dla kierownictwa instytucji odpowiedzialnych za zdrowie jak i polityków, którzy wydają takie polecenia. Kodeks karny jest tu bezwzględny