Zbigniew Ziobro.
Zbigniew Ziobro. / foto: PAP

Zlikwidowano strefę zamkniętą dla ruchu lotniczego nad domem Zbigniewa Ziobry. Zakaz dla samolotów zniesiono dzień po ujawnieniu afery.

Afera wokół strefy zamkniętej dla ruchu lotniczego nabrała nieoczekiwanego tempa. Już dzień po ujawnieniu skandalu Zbigniew Ziobro stracił „parasol” nad głową.

Chodzi o strefę w promieniu 600 m od domu ministra sprawiedliwości we wsi Jeruzal, nieopodal Skierniewic. Jak się okazało, nad domem ministra wprowadzono strefę zamkniętą dla ruchu lotniczego.

Powodem wprowadzenia zakazu lotów było… bezpieczeństwo ministra i jego rodziny. Czyżby Ziobro obawiał się, że ktoś wleci samolotem w jego dom?

A może to nie obawa zamachu, a zwykły kaprys, aby samoloty nie przeszkadzały domownikom?

Ziobro już wcześniej otrzymywał pogróżki. Natomiast „Król Dopalaczy” Jan S. miał oferować 100 tys. złotych za atak bombowy na Ziobrę.

Plan S. jednak się nie udał. „Król Dopalaczy” trafił w ręce policji, a następnie do więzienia, gdzie siedzi od stycznia.

Teraz okazuje się, że zaledwie dzień po ujawnieniu skandalu zakaz lotów został zdjęty. W tworzonej przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej informacji dla pilotów, zawierającej m.in wiadomości o lotniskach czy ostrzeżenia nawigacyjne, znalazła się adnotacja „restricted area EPR123 – Jeruzal – cancelled”.

O zniesieniu zakazu zdecydowała Służba Ochrony Państwa, nadzorowana przez konkurenta Ziobry – ministra koordynatora Mariusza Kamińskiego.

Źródło: GW/nczas.com