Foto: YouTube Superwizjer

Bohater reportażu o kamienicy Mariana Banasia Wiesław K. ps. „Simon” wpadł w tarapaty. Sąd oceni, czy stosował groźby karalne.

Reportaż o kamienicy Mariana Banasia wywołał aferę, która ośmieszyła polskie służby. Okazało się, że w kamienicy wynajmowanej od szefa NIK urzędują byli krakowscy gangsterzy, którzy zorganizowali w niej dom schadzek.

Jeden z nich – Wiesław K. ps. „Simon” zirytowany pytaniami dziennikarza TVN24 wyciągnął telefon i chciał dzwonić do szefa NIK. Teraz okazuje się, że Simon niezbyt skutecznie przeszedł resocjalizację.

Jeszcze we wrześniu do sądu ma wpłynąć akt oskarżenia za stosowanie gróźb karalnych przez Simona wobec biznesmena Michała K. Sprawa dotyczy wydarzeń z września 2019 roku.

Wówczas to Michał K., przedsiębiorca z branży budowlanej, wyszedł z domu i urwał się z nim kontakt. Gdy K. w końcu się odnalazł zeznał, iż upozorował swoje zaginięcie, m.in. dlatego, że bał się braci K. – czyli Simona i jego brata.

W lutym Simon został zatrzymany za zmuszanie groźbą i przemocą Michała K. do zwrotu długu. Jakby tego było mało Simon, widząc policjantów po cywilnemu,… wyciągnął z torby siekierę.

Odłożył ją dopiero, gdy funkcjonariusze pokazali służbowe legitymacje i przeładowali broń. Śledztwo wobec Simona prowadził I Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Jak się okazało to nie pierwsza tego typu sprawa w przypadku Simona. W lipcu był sądzony za przywłaszczenie samochodu o wartości pięciu tysięcy złotych, a w 2017 roku za naruszenie nietykalności i stosowanie gróźb.

Źródło: Gazeta.pl/nczas,com