Atak na policję w Szwecji Fot. screen twitter

W Goeteborgu walczące ze sobą gangi przejmują funkcję policji. Kontrolują nawet wjeżdżające do ich dzielnic samochody. Lokalne służby są bezradne, a sytuacja wywołała ogólnokrajową debatę na temat zaostrzenia w Szwecji kar za przestępstwa.

Zgłoszenia o kontrolach przeprowadzanych w północno-wschodnich dzielnicach Goeteborga, gdzie działa kurdyjski klan rodziny Ali Khan, szwedzka policja otrzymuje od kilku tygodni. Gangi zatrudniają nawet młodych zwiadowców, którzy ostrzegali ich przed policją.

Echem w lokalnych mediach odbiło się też w ostatnich dniach wezwanie policji do luksusowego hotelu w Goeteborgu, w którym negocjacje prowadziły zwaśnione ze sobą gangi. Innym głośnym wydarzeniem było porwanie oraz pobicie pracownika szkoły podstawowej w dzielnicy Angered, który ośmielił się zgłosić na policję obecność w placówce dwóch uzbrojonych osób. Ostatnio doszło do kilku strzelanin, także w samym centrum miasta, gdzie zginął 25-letni mężczyzna.

Według policji przyczyną blokad dzielnic jest konflikt, jaki w sierpniu wybuchł między kurdyjską rodziną Ali Khan z Angered a gangiem z dzielnicy Hisings Back i walka o kontrolowane terytoria.

W wyniku tych napięć władze Goeteborga zdecydowały o przydzieleniu ochrony pracownikom dzielnicy Angered, m.in. lekarzom i nauczycielom. Będą oni eskortowani w drodze do pracy i do domu.

Eksperyment społeczny, który zniszczył kraj

Szwedzki „eksperyment” imigracyjny zaowocował powstaniem stref bezprawia. Było o jasne dla wszystkich, poza lewicowymi politykami. W mieście rządzą socjaliści.

Sytuacja w Goeteborgu wywołała ogólnokrajową debatę. Szwedzki minister spraw wewnętrznych Mikael Damberg (Partia Robotnicza – Socjaldemokraci) zapowiedział podwyższenie kar za posiadanie oraz przemyt broni, a także materiałów wybuchowych oraz zwiększenie liczby policjantów. Lider opozycyjnej liberalno-konserwatywnej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej, Ulf Kristersson oskarżył z kolei rząd o zbyt powolne działanie.

W Szwecji istnieje np. systemu tzw. bonusów przy wymierzaniu kar dla osób poniżej 21 roku życia. System ten sprawia, że młodzi przestępcy otrzymują wyjątkowo niskie wyroki. Za utrzymaniem systemu zmniejszającego kary upiera się współrządząca Szwecją Partia Ochrony Środowiska – Zieloni.

Szwedzka telewizja SVT w programie śledczym przedstawiła sylwetkę 19-letniego Hassana, który m.in. kradł luksusowe samochody, a po policyjnym pościgu śmiertelnie potrącił mężczyznę. Od 2015 r. nastolatek popełnił łącznie 221 przestępstw, za które powinien być skazany na dwa lata i siedem miesięcy więzienia. Z powodu wieku i otrzymanych z tego tytułu tak zwanych rabatów przełożyło się to łącznie na… dwa miesiące pobytu w zakładzie poprawczym.

Gazeta “Goeteborgs-Posten” zastanawia się, dlaczego Szwecja nie jest w stanie poradzić sobie z problemem gangów, które tworzą „równoległe społeczeństwo”. “Być może dlatego, że rząd oraz wymiar sprawiedliwości w przeszłości rzadko były kwestionowane?” – pyta autor komentarza, odnosząc się do historii państwa, które od ponad 200 lat nie prowadzi wojen, obce są mu powstania oraz bunty.

Rozbrojone społeczeństwo i rządy lewicy okazują się modelowym sposobem na likwidację państwa. Obywatele socjalistycznego raju mają teraz prawdziwe… piekło.

Źródło: Polskie Radio 24/ Onet