Mateusz Morawiecki oraz napoje słodzone. / foto: PAP/YouTube(kolaż)

„Prezydent niskich podatków” podpisał ostatnio nowelizację ustawy o prozdrowotnych wyborach konsumentów, która wprowadza podatek cukrowy. Wzrosną ceny wszystkich produktów, które go zawierają, niektóre dość drastycznie.

Od 1 lipca w życie wchodzi jakże pięknie brzmiąca ustawa o prozdrowotnych wyborach konsumentów. To oczywiście nowelizacja szeregu ustaw, wprowadzająca wiele zmian, gdyż władza chce naszego dobra. A zatem już niedługo będziemy mieli go mniej.

Najważniejszą zmianą wprowadzaną przez nowelizację jest wprowadzenie tzw. podatku cukrowego, który przyczyni się do wzrostu produktów słodzonych. Chodzi przede wszystkim o popularne napoje spod szyldu Coca-Coli i Pepsi, a także energetyki.

W jakiej wysokości będzie to opłata? Po pierwsze 50 gr na litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej.

Ustawa przewiduje także opłatę uderzającą przede wszystkim w napoje energetyczne, która będzie wynosiła 10 gr na litr, jeżeli w ich produktach znajduje się kofeina, tauryna lub guarana.

Ponadto ustawa przewiduje 5 groszy za każdy gram „nadmiarowego cukru” (iście komunistyczna nomenklatura – red.) ponad 5 gr na 100 ml. Omówmy co będzie oznaczało to na dwóch przykładach.

Przed wprowadzeniem podatku średnia cena dwulitrowej coca-coli wynosi 5,95 złotych. Po wejściu w życie ustawy doliczone zostanie złotówka za samą zawartość cukru, a także 30 groszy za blisko 6 gr ponad przewidzianą przez ustawodawcę normę. W sumie więc przykładowa butelka o objętości dwóch litrów będzie kosztowała 7,25 złotego.

Z kolei najpopularniejszy wśród energetyków RedBull kosztuje obecnie średnio 5,23 złotego za 250 ml. W tym przypadku doliczonych zostanie 12,5 groszy za zawartość cukru, 25 groszy za 5 gr ponad miarę, a także 2,5 gr za zawartość kofeiny. W sumie cena puszki o objętości 250ml wzrośnie zatem o 40 gr do 5,63 zł.

n.czas.com