Komunistyczne Chiny właśnie odebrały Hongkongowi wolność. W Wolnym Mieście znów trwają protesty

Reinterpretacja flagi Gadsdena i hasło wolnościowców w obronie Hongkongu Źródło: Tumblr

Wolne Miasto Hongkong już nie jest wolne. Chiny pogwałciły umowę z Wielką Brytanią i narzuciły miastu „przepisy o bezpieczeństwie państwowym”. Pierwszą osobę już zatrzymano, a na ulicach znów pojawiły się protestujące masy.

Hongkong znów trawią niepokoje społeczne. Policjanci w środę zatrzymali pierwszą osobę za złamanie przepisów o bezpieczeństwie państwowym, narzuconych regionowi dzień wcześniej przez władze ChRL. Zatrzymano mężczyznę z flagą wzywającą do niepodległości Hongkongu.

Po tym zdarzeniu na ulice wyszły protestujące masy Hongkończyków. Zatrzymano ponad 30 osób demonstrujących w okolicy Causeway Bay.

Znamiennym jest, że rzecz działa się w 23. rocznicę przekazania byłej brytyjskiej kolonii pod władzę komunistycznej ChRL. Wśród zatrzymanych jest poseł Partii Demokratycznej Andrew Wan. Na nagraniach telewizyjnych widać, że policjanci potraktowali go gazem pieprzowym z bliskiej odległości.

Chiny łamią umowę z Wielką Brytanią

Hongkong to była brytyjska kolonia, która wróciła do Chin w 1997 roku. Podstawą prawną powrotu był akt prawny, którego tytuł dobrze oddaje przesłanie treści: „Jedno państwo, dwa systemy”. Na podstawie tej konstytucji Hongkong posiada status Wolnego Miasta, z którym wiąże się wiele przywilejów. W odróżnieniu od Chin Kontynentalnych, w metropolii panuje demokracja. System ekonomiczny można określić jako prawie idealny system kapitalistyczny – ludzie są stosunkowo bogaci i żyją w dostatku.

Dlatego obywatele hongkońscy boją się, gdy tylko ich rząd zacieśnia stosunki z Chińską Republiką Ludową. Mieszkańcy wolnego miasta nie chcą stracić wolności gospodarczej, wolności słowa i możliwości wybierania władz.

Kapitalizm i demokracja to zupełnie przeciwieństwo do komunizmu Chin kontynentalnych. Niezależność Wolnego Miasta jest atakowana przez chińskich władyków, którzy łakną hongkońskiego dobrobytu.

Wolnościowcy stoją po stronie Wolnego Miasta

Przy okazji ostatnich protestów poparcie dla bojowników o wolność wyrażało wielu przedstawiciele wolnościowej prawicy. M.in. poseł Konfederacji – Dobromir Sośnierz. Polityk wstawił na swojego Twittera zdjęcie z koszulką, na której znajduje się parafraza wolnościowego hasła „Don’t tread on me”. Na koszulce posła widniał napis „Don’t tread on Hongkong”.

Źródło: PAP, nczas.com