Monika Zamachowska mówi o swoich finansach:
Monika Zamachowska mówi o swoich finansach: „Mam nadzieję, że niczego nam nie zabraknie”. Foto: print screen z YouTube/Plejada

Monika Zamachowska jest oburzona. Komentując na Instagramie wyniki wyborów prezydenckich nie dowierza, że 7 proc. Polaków zagłosowało na Krzysztofa Bosaka. Internauci w przeważającej większości mieli inne zdanie.

Zamachowska (trzecie nazwisko, kiedyś Richardson, potem Malcolm) zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie z różnymi kolorowymi flagami. Symbolizują one m.in. homoseksualistów, wielopłciowców, litseksualność (?), skolioseksualność (??), gynofilię (???), gender fluid, niebinarność i tego typu rzeczy.

W lutym br. dziennikarka zamieściła w sieci wywiad, który… przeprowadziła sama ze sobą. Pisała (mówiła?) do siebie m.in, że przez 25 lat pracy w mediach ani razu nie zadeklarowała się politycznie.

„Droga Pani (to do siebie – red.), przez 25 lat mojej pracy w mediach, moi widzowie nie usłyszeli ani razu z moich ust politycznych deklaracji. Szczycę się tym. Dziennikarz powinien być przezroczysty światopoglądowo, powinien umieć rozmawiać z każdym i szanować każdego. To nie jest dzisiaj popularne, ale ja nie widzę dobrego powodu, żeby to zmienić” – mówiła/pisała do siebie Zamachowska.

Minęło raptem kilkanaście tygodni i całe 25 lat postawy, za którą dziennikarka mogła pochwalić się sama przed sobą, wzięło w łeb. Pal licho dziwne zdjęcie z jeszcze dziwniejszymi flagami, ale w komentarzu Zamachowska określiła się jednoznacznie politycznie, krytykując jedną opcję.

„Wczoraj okazało się, że prawie 7% dorosłych przedstawicieli mojego narodu to faszyści, którzy czują potrzebę przeciwstawienia się „ślepej wierze w tzw. projekt europejski” (z programu Konfederacji) i którzy „propagandę LGBT” będą tępić wszystkimi sposobami, nawet siłą. Czy ktoś chciałby mi to wytłumaczyć?” – napisała Zamachowska i dodała, że jest przerażona.

Internauci tłumaczą Zamachowskiej

Skoro Zamachowska poprosiła o wytłumaczenie, to internauci chętnie wytłumaczyli.

„Bardzo dobrze. Ludzie zaczynają myśleć. W dzisiejszych czasach faszysta to człowiek, który chce normalności. Ludzie powoli mają dosyć marksistowskich ideologii, które zalewają nasze społeczeństwo ze wszystkich stron. Btw test na faszyzm pokazał, że faszystką w tradycyjnym rozumieniu tego słowa nie jestem jak większość osób z Konfederacji” – napisała pani Beata.

„Widać, że Pani pojęcie na temat faszyzmu jest równe 0. Faszyzm to ideologia lewicowa. Kiedy powstawał chociażby ruch narodowy to był on (i jest) przeciwny faszyzmowi. To, że ktoś nie akceptuje ideologii lgbt, bo jest osobą wierzącą nie czyni go faszystą. Mało tego: komuniści dążyli do tego by tak właśnie odbierać ruchy narodowe, w tym także żołnierzy wyklętych. Przykre jest to, że tyle lat żyjemy już w teoretycznie wolnym kraju, a Pani nadal żyje w zakłamanej rzeczywistości. Polecam lekcje historii i czytanie ze zrozumieniem programu wyborczego i dopiero wypowiadanie się publicznie na dane tematy, bo przy tylu obserwujących przynosi sobie Pani tylko wstyd” – odpowiedziała pani Kasia.

„Najważniejsze, że są tacy jak Pani, którzy wiedzą lepiej od innych na kogo należy oddać swój głos. Już w takiej Polsce żyłam, gdzie inni decydowali za mnie. Niech Pani wróci, tak jak każe innym do lekcji historii lub wyszuka w słowniku pojecie „demokracja”, „demokratyczne wybory”. Proszę pozwolić nam się różnić, niech nas Pani nie dzieli” – to z kolei zdanie pani Małgorzaty.

„Za łatwo rzuca Pani słowami i oskarżeniami. Konfederacja to jedyna partia, która w locdownie upominała się o nasze prawa i wolności. Cała reszta w milczeniu przyglądała się, jak PiS nam je odbiera. A PO nawet ścigała się w tym zamykaniu. Jak rząd zamknął parki i lasy, to Trzaskowski schronisko na Paluchu dla wolontariuszy. Biedne psy dziczały w tym czasie, bez spacerów i bez socjalizacji. Konfederacja jako jedyna wsparła Strajk Przedsiębiorców, który przywrócił nam prawo do zgromadzeń, o którym opozycja też zapomniała. Konfederacja jako jedyna ma też wolnorynkowy, liberalny program gospodarczy, cała reszta to socjaliści, ścigający się z PiS w rozdawnictwie i obietnicach. Głosowałabym na Konfederację, gdyby nie ich antyunijne stanowisko” – a to już odpowiedź pani Iwony.

Czy pani Zamachowska zechce spojrzeć na całą sprawę od drugiej strony? A może najpierw porozmawia z synem, który podczas wyborów pokazał się w koszulce z pewnym znajomym symbolem?

n.czas.com