Smażalnia ryb – zdjęcie ilustracyjne. / foto: pixabay

Rosnące obciążenia podatkowe i inflacja przyczyniają się do radykalnego wzrostu cen w sklepach i restauracjach. Jeden z klientów baru nad Bałtykiem wrzucił do sieci zdjęcie paragonu.

„Wirtualna Polska” opublikowała zdjęcie paragonu od jednego z klientów nadmorskiego kurortu w Polsce. Ten podczas wyjazdu na długi weekend wybrał się do baru na rybę.

Prawie 100 złotych za dwa małe kawałki ryby, zestaw surówek i frytki – to koszt posiłku w smażalni ryb w Niechorzu.

Zestawy były przeciętnej wielkości. Taka cena oznacza, że kilogram dorsza tradycyjnego kosztuje w najtańszej wersji (w danej smażalni – red.) ponad 129 złotych.

Wzrost cen

Od pewnego czasu mamy do czynienia z inflacją, a działania rządu w obliczu pandemii koronawirusa, tylko pogarszają sprawę. W kwietniu ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2020 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku wzrosły o 4,6 proc.

W porównaniu do marca 2019 roku, w Polsce ceny usług wzrosły o 6,5 proc., a towarów o 3,8 proc. Z kolei w stosunku do poprzedniego miesiąca średnio ceny wzrosły o 0,2 proc.

Milton Friedman nazywał ją „podatkiem, który rząd może nałożyć bez ustawy”.

n.czas.com