Szymon Hołownia w swoim
Szymon Hołownia w swoim „belwederze na kółkach”. (Mateusz Marek)

Ludzie strzeżcie się! Konstytucyjny płaczek nadciąga. Szymon Hołownia wpadł na pomysł jak zdobyć serca Polaków. Po lamentach w internecie, zdecydował się wsiąść do kampera i ruszyć po zwycięstwo. „Będę podróżował po Polsce belwederem na kółkach, odwiedzając 500 miejscowości w ciągu najbliższych 21 dni” – zapowiedział w sobotę kandydat na prezydenta.

Szymon Hołownia zaprezentował w sobotę swojego żółtego kampera, którym zamierza przez kolejne trzy tygodnie jeździć po całym kraju. Na jego mapie znalazło się 500 miejscowości, które zamierza odwiedzić w… 21 dni!

Łatwo obliczyć, że w ciągu doby średnio będzie musiał zawitać, ze swoim patetycznym przesłaniem, do prawie 24 miejscowości! Ciekawe, może w swoim misternym planie wliczył w to MOP-y, stacje benzynowe i postoje na konstytucyjną kontemplację. Jeśli nie, to ma problem.

Jak bowiem będą wyglądać te spotkania? Będą trwały po kilka minut? Pan Szymon wyskoczy, pomacha, powie: „głosujecie na mnie”, po czym uroni szybką łezkę i wróci do żółtej dziupli?

Oczywiście showman przerabiający się na polityka zapewne będzie mieszkał w swoim żółtym samochodzie. Można więc rzec, że stanie się takim politycznym koczownikiem. Plany ambitne. Nie mniej ten „belweder na kółkach” kojarzy się raczej z czymś innym na kółkach. Byle nie skończyło się znów płaczem panie Szymonie.

W sobotę Hołownia ma odwiedzić kamperem Otwock, Puławy i Lublin, a w niedzielę Godziszów, Dębicę i Rzeszów.

Źródła: PAP, NCzas.com