Niecodzienna konferencja odbyła się w poniedziałek w Katowicach. Wiceminister sprawiedliwości i poseł PiS Michał Wójcik przekazał górnikom 20 tys. maseczek mając za plecami uzbrojonych mężczyzn. „Są one darem Służby Więziennej i Ministerstwa Sprawiedliwości” – powiedział polityk.

– Wspólnie z funkcjonariuszami Służby Więziennej przekazujemy górnikom i ich rodzinom maseczki ochronne. Są one darem Służby Więziennej i Ministerstwa Sprawiedliwości. W związku ze wzrostem zachorowań i zagrożeniem koronawirusem zdecydowaliśmy się z Ministrem Sprawiedliwości Prokuratorem Generalnym, że przekażemy potrzebującym część masek wyprodukowanych przez więźniów w zakładach karnych i aresztach śledczych – powiedział wiceminister Michał Wójcik podczas konferencji.

Poruszenie na Twitterze wzbudziło jednak tło, na którym przemawiał polityk PiS do górników, czyli uzbrojeni po zęby mężczyźni w kominiarkach. Dla niektórych karabiny za plecami członka rządu to powód do żartów, dla innych podstawa do obaw.

„Rozumiem, że maseczki to tylko pretekst, żeby górników przestraszyć tymi uzbrojonymi ludźmi” – napisała jedna z internautek. „Bronicie ludzi przed maseczkami? Maseczek przed ludźmi?” – zastanawia się ktoś inny. „A ci z tyłu to kto? Pluton egzekucyjny? Na kogo padło?” – pytano. „Nie uwierzy Pan, ale są na świcie takie kraje, gdzie o przydzieleniu maseczek najbardziej potrzebującym decydują służby ochrony zdrowia, nie minister sprawiedliwości, i robią to bez udziału uzbrojonych osób w kominiarkach” – skomentował kolejny użytkownik.

 Dziennik Polityczny