Od maja znikają papierosy mentolowe. Już teraz ich brakuje. Foto: Pixabay
Od maja znikają papierosy mentolowe. Już teraz ich brakuje. Foto: Pixabay

W środę 20 maja na terenie całej Unii Europejskiej wszedł w życie zakaz sprzedaży papierosów mentolowych. To wyjątkowo przykra wiadomość dla Polaków. Po pierwsze dlatego, że jedna trzecia palaczy w naszym kraju raczyła się właśnie mentolami, a po drugie dlatego, że to właśnie nasz kraj był jednym z największych na świecie dostawców tego rodzaju papierosów.

Unijna dyrektywa, która odebrała palaczom popularne mentole pochodzi jeszcze z 2014 roku. Tym zakazem urzędnicy z Brukseli chcieli zadbać o zdrowie palaczy. Wyboru nie pozostawili w gestii samych ludzi, tylko jak to mają w zwyczaju – załatwili wszystko swoimi przepisami.

Efekt jest taki, że od środy nie dostaniemy już w sklepach papierosów aromatyzowanych, jak i tych tzw. klikanych, z kapsułką umieszczoną w filtrze.

Dla Polski narzucenie przez Brukselę kolejnego zakazu ma bardzo negatywne skutki w ekonomii. Otóż do tej pory rodzimi producenci tytoniu byli w światowej czołówce jeśli idzie o dystrybucję mentoli.

Polscy producenci tytoniu rocznie sprzedawali za granicę towar o wartości 4 mld euro. Rynkiem zbytu głównie są Niemcy. Jak się okazuje co trzeci papieros schodzący w taśmy był mentolowy. Co teraz? Na polskim rynku sprzedawać ich nie można, podobnie jak w krajach Unii. Może wschód? Nie, też odpada. Tam polski towar jest po prostu za drogi.

Swoje straty odnotują też drobni sklepikarze. Zdaniem PIH obrót papierosami stanowi tam od 15 do 40 proc., a szacowane straty wynikające z wycofania mentoli to od 5 do 10 proc.

Więcej pracy będą mieli za to pogranicznicy. Oczekuje się wzmożonych prób nielegalnego przewożenia wyrobów tytoniowych zza wschodniej granicy.

n.czas.com