Jakub Kulesza, szef koła poselskiego Konfederacja. Foto: PAP/Leszek SzymańskiJakub Kulesza, szef koła poselskiego Konfederacja. Foto: PAP/Leszek Szymański

Poseł Konfederacji Jakub Kulesza na antenie TVN 24 nie pozostawił suchej nitki na partii rządzącej. W odniesieniu do ostatnich wydarzeń porównał PiS do władz z czasów PRL-u. Zaapelował też do dziennikarzy, żeby stworzyli alternatywę dla „Trójki” Polskiego Radia.

– Przez dłuższy czas byłem pewien, że rządy PiS to taka karykatura PO. Tamci bezpośrednio podnosili podatek np. VAT. Ci wymyślają jakieś opłaty od smartfonów itd, ale po tym co się wczoraj działo to widzę, że to nie jest karykatura rządów PO, tylko karykatura PRL-u i to bardzo nieudolna – stwierdził Kulesza.

Dalej odniósł się do ostatniego protestu przedsiębiorców na ulicach Warszawy. – Oczywiście w PRL-u ludzie ginęli na ulicach. Tutaj się zacieśnia protestujących kordonem policyjnym i rozpyla na nich gaz. Także podcina senatora RP i wrzuca go do wozu policyjnego – przypomniał. Poseł stwierdził, że tak nie działa policja tylko milicja. Zaznaczył, że w ten sposób z pobudek politycznych, policja traci szacunek w oczach społeczeństwa. Szacunek na który przez lata pracowało tysiące funkcjonariuszy.

Później w kilku zdaniach ośmieszył domniemaną ingerencję władz w funkcjonowanie radiowej „Trójki”. To działanie nazwał „nieudolną cenzurą”. – Mamy utwór, dzieło kultury, które obraża pierwszego sekretarza KC i w ten sposób się go cenzuruje – porównał Kulesza.

– Zachęcam wszystkie gwiazdy „Trójki”, pana Manna i Niedźwieckiego, żeby zaangażowali się w alternatywną „Trójkę” – zaapelował.

Dalej stwierdził, że wielki kapitał jaki wypracowała ta stacja, nie może się zmarnować i że jest na nią miejsce na rynku. Z tym, że stacja powinna funkcjonować poza Polskim Radiem zależnym od rządu. Dlatego Kulesza poradził legendarnym dziennikarzom „Trójki”, żeby stworzyli własny projekt.

n.czas.com