Niewyobrażalna pomyłka w Ikei. Kilkadziesiąt osób z oparzeniami pierwszego stopnia

IKEA. Foto: ikea.com
IKEA. Foto: ikea.com

Do fatalnej pomyłki doszło w jednym sklepów sieci Ikea. Pracownik wlał do dozownika ślinie żrącą substancję zamiast środka odkażającego. Dla wielu klientów wypad na zakupy zakończył się poważnymi oparzeniami dłoni.

Pracownicy i klienci jednego z marketów Ikei w holenderskim Haarlem zapamiętają ten dzień na długo. Ludzie wchodzący do sklepu „dezynfekowali” ręce nie środkiem do tego przeznaczonym, a żrącym preparatem do przetykania rur. Wszystko przez fatalną pomyłkę człowieka z obsługi.

Wiele osób zakończyło wizytę z poparzeniami pierwszego stopnia. Według NLTimes sieć poczuła się do odpowiedzialności i szuka wszystkich poszkodowanych. Chce im wypłacić odszkodowania. Sporo osób zdążyło już złożyć pozwy do sądu w tej sprawie. Ucierpiało kilkadziesiąt osób.

Na miejscu pojawili się lekarze i policja, która badała sprawę. Pomyliła się sprzątaczka, nie znająca dostatecznie niderlandzkiego. Poziom znajomości języka nie pozwolił jej prawidłowo rozszyfrować napisów na etykietach preparatów.

Źródło: SE.pl