KONTA AUTORÓW KLIKNIJ W WYBRANY BANER
KLIKNIJ W WYBRANY BANER
BLOGI I STRONY INTERNETOWE POLECANE PRZEZ M-FORUM

M-forum A.V Live.

TU ZNAJDZIESZ CODZIENNIE PONAD 150 INFORMACJI NIUS BEZ CENZURY !! ORAZ TRANSMISJE LIVE STREAM I MATERIAŁY AUDIO I WIDEO W ORYGINALE DOŁACZ SWOJĄ STRONĘ LUB BLOGA DO PROMOWANYCH I POLECANYCH STRON PRZEZ M-FORUM

„Druzgoczący raport NIK: Polskie wojsko to muzeum!!!!!!!!”

Brakuje symulatorów, ślepej amunicji, instruktorów, programy są przestarzałe, a nauka w ośrodkach szkolnictwa wojskowego to niekiedy fikcja – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli w Polsce na łamach dzisiejszej ‚Rzeczpospolitej’.

Druzgoczący raport NIK: Polskie wojsko to muzeumRaport wykazał, że polscy żołnierze nie mają dostępu m.in. do ślepej amunicji, granatów dymnych czy petard. (Fot. Getty Images)
Jak informuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”, raport Najwyższej Izby Kontroli o szkoleniu podoficerów i szeregowych w jednostkach szkolnictwa wojskowego jest druzgocący dla resortu obrony narodowej. Opisuje absurdy i braki w wyposażeniu.

„MON nie daje nadziei na radykalną poprawę sytuacji. Wiceminister ON Sebastian Chwałek w odpowiedzi na wnioski pokontrolne NIK przyznaje, że nie można spodziewać się dokompletowania jednostek szkolnictwa wojskowego (JSW) w brakujący sprzęt wojskowy. W odpowiedzi skierowanej do prezesa Mariana Banasia wskazuje, że ważniejsze są priorytety dotyczące doposażenia jednostek ściany wschodniej, w tym 18. Dywizji Zmechanizowanej oraz Wojsk Obrony Terytorialnej – wskazuje „Rzeczpospolita”.

Informuje, że kontrola NIK dotyczyła lat 2016–18, ale została zakończona dopiero w kwietniu tego roku. Objęła ona jednostki podległe Dowództwu Generalnemu Rodzajów SZ. „W ocenie NIK szkolenie podoficerów i szeregowych zawodowych w jednostkach szkolnictwa wojskowego podległych Dowódcy Generalnemu Rodzajów Sił Zbrojnych nie było prowadzone w sposób pozwalający na zgodne z potrzebami Sił Zbrojnych RP przygotowanie żołnierzy do realizacji zadań” – można przeczytać w raporcie.

Raport wykazał, że szkolenia polskich żołnierzy to często fikcja, bo nie ma kto ich uczyć. (Fot. Getty Images)

Z kontroli wynika także, że potrzeby szkoleniowe były zaspokajane ledwie na poziomie od 63 do 66 proc. zgłoszonych przez żołnierzy. Wynikało to z braku sprzętu, urządzeń szkolno-treningowych, a także „niepełnego ukompletowania kadry instruktorskiej”. Braki kadrowe obejmowały od 20 do 25 proc. osób.

„Najbardziej uderzają braki środków bojowych, np. amunicji ślepej, lontów prochowych, petard, ręcznych granatów dymnych. W Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych we wszystkich kontrolowanych przez NIK kursach w 2016 r. żołnierze nie otrzymali do wykorzystania żadnego naboju ślepego do kałasznikowa z zaplanowanych 400 do 800 szt. Z kolei w Szkole Podoficerskiej Marynarki Wojennej w latach 2016–2018 z powodu braku lontu prochowego nie prowadzono zajęć z jego użyciem” – informuje gazeta.

NIK zwraca także uwagę na programy, których „treści nie zapewniały przygotowania żołnierzy do wykonywania obowiązków na stanowisku dowódcy i nie umożliwiały opanowania wymaganych wiedzy i umiejętności”, czyli były przestarzałe.

zrodlo:londynek.net

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: