W ostatni weekend pogoda nas rozpieszczała. W parku 3 Maja i parku im. Roberta Baden-Powella było mnóstwo ludzi. Rodziny z dziećmi przemierzały park pieszo i na rowerach. Na trawie wylegiwała się młodzież. Można było też spotkać wielbicieli piłki nożnej, badmintona, frisbee. Mało kto miał na sobie maseczkę.

W pełnym słońcu trudno było w niej wytrzymać. Duże przestrzenie parkowe najwyraźniej sprawiły, że ludzie poczuli się bezpieczni. Maseczkę z brody na usta i nos nasuwali tylko mijając się w węższej alejce parkowej.

wyborcza.pl