DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY
    UWAGA !! WAŻNE - Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. Zamieszczane artykułu są w wiekszości re- publikacjami materiałów z innych stron - REDAKCJA NIE INGERUJE W ICH TREŚCI W CELU ZACHOWANIA BEZSTRONNOŚCI , A CELEM PUBLIKACJI JEST PODDANIE TYCH MATERIAŁÓW POD OSĄD I KRYTYKĘ CZYTELNIKÓW W KTÓRE OPINIE NIE MOŻE INGEROWAĆ AUTOR MATERIAŁU W FORMIE MODERACJI LUB CENZURY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

miejsce-na-reklame.

„Jesteśmy traktowani jak bydło”. Ratowników warszawskiego pogotowia odizolowano w karetce

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
The following two tabs change content below.
miejsce-na-reklame.

Gabi

Witam, nazywam się Gabriela Nowak, pracuję jako asystentka  zarządzania i obsługi Klienta w Kancelarii Prawnej,  niedawno w kwietniu 2019 r zostałam Przewodnicząca Komisji Skrutacyjnej w Radzie Miasta - gdzie czynnie reprezentuję interesy mieszkańców, którzy mi zaufali i mnie wybrali ! STOP CENZURZE   UWAŻASZ, ŻE CENZURA - ŁAMIE TWOJE PRAWA RP ?  WESPRZYJ MNIE - W TYM CO ROBIĘ - ♛  z dopiskiem - DAROWIZNA  ! Nest Bank Polska 75187010452078115029220001  Nest Bank zagranica IBAN PL75187010452078115029220001  Kod SWIFT Nest Bank: NESBPLPW   Dziękuję, $$$ Pozdrawiam i zapraszam do komentowania !   ♡♡♡ ZOBACZ TAKŻE POMAGAM ♡♡♡  https://zrzutka.pl/gc97mb

Ratownicy medyczni z Warszawy od ponad 18 godzin izolowani są w karetce. Taką decyzję podjęto po tym, jak załoga miała kontakt z pacjentem, który poddawany jest obecnie testom na koronawirusa. „Jesteśmy traktowani jak bydło. Od 5h NIKT nie przyszedł zapytać Nas o to czy mamy co jeść i pić” – relacjonuje na Facebooku jedna z ratowniczek.

Ratownicy z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego „Meditrans” w Warszawie od kilkunastu godzin przebywają w karetce. Wcześniej wyjechali bowiem do pacjenta, który może być zakażony koronawiruem i obecnie czeka na wynik testów.

Całą sytuację opisywała na Facebooku jedna z ratowniczek stacji.

„Czekam wraz z 2 kolegami z zespołu 18h na wyniki Naszego pacjenta który zataił informację lub dyspozytor po prostu nie zapytał […]. Wiecie co zabawne…. że mamy czekać te 18h w karetce…. od 5h NIKT nie przyszedł zapytać Nas o to czy mamy co jeść i pić… wyznaczono Nam toaletę w budynku” – relacjonuje Marta Magdalena Kołnacka (pisownia oryginalna).

„Gdyby nie nasi koledzy którzy zaoferowali pomoc w dostarczeniu jedzenia i picia to było by krucho. BARDZO WAM DZIĘKUJEMY. Jesteśmy traktowani jak BYDŁO” – dodała ratowniczka.

Screenshot_8

„Mamy karetkę gdzie mamy żyć do 8 rano… Pozostawieni sami sobie…. To my codziennie wsiadamy do Karetek aby dawać Wam poczucie bezpieczeństwa A w razie potrzeby ratować […]. Jak tak dalej pójdzie zaraz nie będzie komu wsiadać do Karetek bo nikt nie będzie chciał w takich warunkach gdzie nie zabezpieczają nic” – stwierdziła ratowniczka. Dodajmy, że post na Facebooku został opublikowany w poniedziałek o godzinie 16:56.

Według informacji TVN Warszawa podobną formę izolacji zastosowano jeszcze wobec dwóch załóg, które mogły mieć kontakt z zakażonymi pacjentami. Wyniki testów miały pojawić się po około ośmiu godzinach, ale – jak wynika z relacji ratowniczki – procedura znacznie się wydłużyła.

Dziennikarze TVN24 zapytali Karola Bielskiego – Dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego „Meditrans” – o to, czy ratownikom nie można było zapewnić innej formy izolacji niż wnętrze karetki. „Sanepid kategorycznie nakazał izolację tych osób. Nie mogą one mieszać się z innymi grupami, które są w podobnej sytuacji. Wiemy, że jest ona bardzo trudna. Rozmawialiśmy ze strażą pożarną, co do możliwości uruchomienia namiotów. Niestety są one obecnie wykorzystywane do wytyczania dodatkowych ścieżek przed szpitalnymi izbami przyjęć” – powiedział Karol Bielski.

Wiceminister zdrowia: jestem zdziwiony postępowaniem dyrekcji

We wtorek o komentarz w sprawie warszawskich ratowników izolowanych w karetce pogotowia poproszono wiceministra zdrowia Waldemara Kraskę. – W Ministerstwie Zdrowia jestem odpowiedzialny również za ratownictwo medyczne i te sprawy są mi bliskie. Zwłaszcza, że niemal całe życie spędziłem jako lekarz, chirurg, również jeżdżący w karetce. O przypadku warszawskim dowiedziałem się kilka godzin temu i jestem trochę zdziwiony postępowaniem dyrekcji. Będę dziś rozmawiał z dyrektorem warszawskiego pogotowia i zapytam o uzasadnienie takiego postępowania – zapewnił Kraska na antenie TVN24.

– Pamiętajmy, że wynik pierwszego testu na obecność koronawirusa nie zawsze jest rozstrzygający. Jeśli pobralibyśmy teraz próbki od ratowników, a wynik okazałby się negatywny, nie znaczy to, że nie są oni zakażeni. Dlatego załoga powinna udać się na standardową kwarantannę i przejść badania. I dopiero wtedy – jeśli wynik kolejnego testu okazałby się ujemny – mogliby wrócić do pracy. Nie widzę więc większego sensu w trzymaniu ratowników w karetce do czasu uzyskania wyniku pacjenta, którym się zajmowali. To nic tak naprawdę nie zmienia, a oni powinni i tak powinni poddać się kwarantannie – stwierdził wiceminister zdrowia.

Kraska zwrócił się też z apelem o informowanie dyspozytorów i ratowników o ewentualnym wcześniejszym kontakcie z osobą zakażoną lub podejrzewaną o zakażenie koronawirusem.  – Wtedy ratownicy mają szansę na zastosowanie innych środków ochrony. Nie narażajmy najbardziej newralgicznego obecnie elementu służby ochrony zdrowia – wiemy przecież, że ratownicy jeżdżą w tym trudnym momencie również do pacjentów z innymi dolegliwościami – mówił Kraska.

gazeta.pl

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: