Krzysztof Bosak. Foto: PAP
Krzysztof Bosak. Foto: PAP

Kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak ponowił w sobotę apel o stan nadzwyczajny i przesunięcie wyborów. Podczas transmitowanej na NCzasTV konwencji wyborczej przedstawił też swój program.

Krzysztof Bosak powiedział podczas konwencji wyborczej, że „rząd w sytuacji kryzysowej nie może wahać się z podjęciem żadnych niezbędnych działań, które mają służyć bezpieczeństwu i zdrowiu obywateli”. Kandydat Konfederacji ocenił, że dla każdego jest jasne, że sytuacja jest nadzwyczajna, ale piątkowe zarządzenia uznał za wprowadzanie stanu wyjątkowego „na raty”.

Konfederaci już od jakiegoś czasu naciskają na Mateusza Morawieckiego i Andrzeja Dudę, żeby podjęli męską decyzję i wprowadzili stan nadzwyczajny.

Bosak walczy również o przesunięcie terminu wyborów, ponieważ w obecnej sytuacji reprezentanci mniejszych ugrupowań nie mają nawet szans na zebranie podpisów, a ci których dyskryminują państwowe media nie mogą dotrzeć do większej liczby wyborców.

Polityk przypomniał, że zawiesił kampanię w terenie, a wolontariusze z lokalnych sztabów Konfederacji są do dyspozycji wojewodów, żeby im pomóc w zarządzaniu kryzysowym.

Na jaw wychodzą wieloletnie zaniedbania w resorcie zdrowia

Polityk wskazał na „wieloletnie zaniedbania” m.in. w służbie zdrowia i domagał się wyciągnięcia konsekwencji m.in. „od tych, którzy dopuścili do sytuacji, w której brak sprzętu ochronnego, w której brakuje jasnych kanałów przekazania informacji o obowiązujących procedurach”. Gdy wspominał o urzędnikach i politykach „szczebla centralnego”, w tym o ministrze zdrowia Łukaszu Szumowskim, przyznał, że są oni „narażeni na wieloletnie zaniedbania, które muszą w ciągu kilku tygodni nadrobić”.

Politycy z rządu i opozycji nie zdali testu

Bosak oceniając medialne przekazy z politykami „szczebla rządowego i przywództwa formacji opozycyjnych”, stwierdził, że „nie wszyscy zdają egzamin”, a cześć z nich uważa, że „kryzysową sytuację nadal może wykorzystywać do kampanii wyborczej”.

27 tez programu Krzysztofa Bosaka

Kandydat przekonywał, że wzmocnienie państwa jest podstawowym celem jego programu wyborczego, który zawiera w sumie 27 tez i miał być głównym punktem sobotniej konwencji. Zwrócił uwagę m.in. na postulat wydłużenia kadencji prezydenta do 7 lat (bez możliwości ubiegania się o reelekcję – jest to stary postulat Janusza Korwina-Mikkego) oraz wzmocnienia pozycji premiera (który skupiłby w swoich rękach pełnię władzy wykonawczej). Jego program przekonuje też do reformy Senatu (w skład Izby Wyższej wchodziliby przedstawiciele samorządów oraz przedstawiciele związków przedsiębiorców, pracodawców, związków zawodowych oraz innych organizacji społecznych, a dożywotnio także byli prezydenci.

Kolejne punkty dotyczą m.in. przekazania instytucji kontrolnych w ręce opozycji, odpowiedzialności karnej członków rządu, czy modelu mieszanego w ordynacji wyborczej do Sejmu (część posłów wybierano by w jednomandatowych okręgach wyborczych, a część z list w systemie proporcjonalnym). Liczba posłów zmniejszona miałaby być o połowę (do 230).

Polityk zachęcał do zapoznania się z tezami wydanymi już w broszurze programowej „Nowy Porządek” i udostępnionej w internecie na stronie Bosak2020.pl.

Podczas konwencji kandydaturę Bosaka na prezydenta poparli m.in. prezes KORWiN poseł Janusz Korwin-Mikke, prezes Korony poseł Grzegorz Braun, prezes Ruchu Narodowego poseł Robert Winnicki, poseł Konfederacji Artur Dziambor (KORWiN) oraz b. poseł Marian Piłka, także małżonka Bosaka, Karina. Rzeczniczka sztabu Bosak2020 Anna Bryłka poinformowała, że pierwszą w Polsce taką konwencję wyborczą on-line, obserwowało kilkaset tysięcy internautów.

n.czas.com