Olga Tokarczuk. Foto: instagram/OlgaTokarczuk
Olga Tokarczuk. Foto: instagram/OlgaTokarczuk

Za pieniądze podatnika baluj! Pisarka Olga Tokarczuk nie zapłaci podatku od nagrody Nobla. Jak widać, są w Polsce równi i równiejsi.

W Dzienniku Ustaw dwa tygodnie temu powstało rozporządzenie Ministra Finansów. W którym „zarządza się zaniechanie poboru podatku dochodowego od osób fizycznych od dochodów otrzymanych przez podatników tego podatku z tytułu Nagrody Nobla. Oraz Nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii.”

Zaznaczono, że zaniechanie to „ma zastosowanie do dochodów uzyskanych od 1 października 2019 r. do 31 grudnia 2021 r”. Oznacza, że ze zwolnienia będą mogli skorzystać potencjalni polscy nobliści, którzy w tym czasie zostaliby uhonorowani nagrodą.

W październiku szwedzka Akademia przyznała literacką Nagrodę Nobla Oldze Tokarczuk. Dlatego minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński ogłosił zaniechanie poboru podatku PIT od przychodów związanych z Nagrodą Nobla. Pogratulował jednocześnie laureatce zdobycia nagrody.

Warto przypomnieć, że zwolniona z podatku od literackiej Nagrody Nobla była również Wisława Szymborska.

Tokarczuk jest autorką m.in. „Podróży ludzi Księgi”, „Prawieku i innych czasów”, „Gry na wielu bębenkach”, „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, „Ksiąg Jakubowych” oraz „Biegunów”, za którą w 2018 r. otrzymała międzynarodową Nagrodę Bookera. Dlatego obecnie noblistka pracuje nad powieścią opartą na jej rodzinnej historii, której osią mają być relacje pomiędzy Polakami i Ukraińcami.

Źródło: PAP