Matka z dzieckiem. Foto: Pixabay
Matka z dzieckiem. Foto: Pixabay

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro zaapelował do kobiet, by rodziły co najmniej sześcioro dzieci. Jak przekonuje, jeśli tego nie zrobią, kraj będzie borykał się dalej z problemami gospodarczymi.

Prezydent Maduro wywołał burzę. Jak wiadomo, Wenezuela pogrążona jest w głębokim kryzysie gospodarczym. Socjalizm mocno zniszczył kraj i nie pomogły nawet bogate złoża ropy naftowej, którymi dysponuje.

Od kilku lat trwa masowy exodus ludności. Ludzie uciekają gdzie tylko się da. Co i raz dochodzi także do zamieszek, które brutalnie pacyfikują siły porządkowe oraz wojsko.

Jednak dla socjalistycznego prezydenta rzeczywistość nie ma wielkiego znaczenia. Niedawno ogłosił nowy program opieki zdrowotnej dla kobiet. Przy okazji zaapelował, by rodziły dużo dzieci.

Ródźcie dzieci. Każda kobieta powinna mieć sześcioro dzieci. Każda! Dla dobra ojczyzny – powiedział.

Słowa wywołały burzę zarówno w kraju jak i na arenie międzynarodowej. Według różnych szacunków, co najmniej 1/3 obywateli Wenezueli jest niedożywiona. Z tego powodu wiele kobiet nie może nawet karmić piersią dzieci. Komentatorzy zagraniczni zwracają uwagę, że państwowa służba zdrowia praktycznie nie istnieje.

Ponadto w sklepach brakuje podstawowych produktów, jak np. czystej wody do picia.

Od 2015 roku z Wenezueli uciekło co najmniej 4,5 miliona osób.

Głównie wyjeżdżały osoby młode.

Ale mimo tego prezydent socjalista idzie w zaparte. Zamiast uznać swoje błędy i ich oczywiste konsekwencje, winą obarcza społeczeństwo. Pytanie, jak długo jeszcze uda mu się utrzymać taki stan rzeczy?

Źródło: o2.pl