Donald Trump. Fot: whowhatwhy.org
„Czy zostanie zablokowany?” Donald Trump. Fot: whowhatwhy.org

Powiązany z Republikanami miliarder skupuje akcje Twittera. Jego celem ma być zmiana władz spółki i zakończenie cenzurowania przez to medium głosów prawicy i konserwatystów.

Jak informuje Bloomberg News Paul Singer, szef Elliott Management Corp zainwestował już ogromne sumy i skupuje akcje Twittera. Do rady spółki wprowadził już 4 dyrektorów, ale to nadal za mało by mieć decydujący głos i zarządzać spółką.

Miliarder ma mieć poparcie wielu innych inwestorów, którzy są bardzo niezadowoleni z rozwoju spółki i z tego jak radzi sobie na nowojorskiej giełdzie.

Celem Singera ma być pozbycie się prezesa Twittera Jacka Dorsey’a i zakończenie jego polityki cenzurowania prawicy i promowania lewicy we wszystkich jej, nawet najbardziej skrajnych postaciach.

Twitter zawiesza konta prawicowych komentatorów o działaczy. Sztucznie ogranicza zasięgi wpisów. Zdarzyło mu się nawet zablokować konto byłego premiera Australii Tony Abotta.

Twitter lansuje skrajne lewackie poglądy o czym przekonała się nawet znana kanadyjska działaczka feministyczna Meghan Murphy, której konto zostało zablokowane po tym jak napisała, że „mężczyźni nie są kobietami”

Paul Singer jest związany z Republikanami i jest jednym z największych donatorów tej partii. W 2016 roku, w czasie ostatnich wyborów prezydenckich był przeciwnikiem Trumpa. Teraz jednak zdecydowanie zmienił zdania. Na jego tegoroczną kampanie wyborcza wpłacił już 24 miliony dolarów.

Jeśli miałoby dojść do przejęcia to własnie w najbliższym czasie. W listopadzie sa wybory prezydenckie a Twitter, mimo kłopotów, to nadal potężne narzędzie medialne. Akcję przeciwko spółce podjął też komitet Republikanów. David Nunes członek Izby Reprezentantów złożył w sądzie pozew domagając się od Twittera odszkodowania w wysokości 250 milionów dolarów na rzecz Republikanów. Zarzuca spółce łamanie własnego regulaminu i umów z użytkownikami oraz cenzurowanie Partii Republikańskiej.

n.czas.com