Koronawirus
Koronawirus, obrazek ilustracyjny/ Fot.Instagram

Koronaiwrus to hasło, które na całym globie wywołuje poważne obawy. Epidemia wirusa szaleje od dwóch miesięcy w Chinach, tymczasem coraz więcej przypadków odnotowywanych jest także w Europie. Najgorzej sytuacja wygląda we Włoszech. Ale jak właściwie zabija koronawirus? Opis tego co dzieje się na najcięższych przypadkach jest naprawdę przerażający. Okazuje się, że choroba niemalże rozpuszcza płuca i serce.

O tym jak zabija koronawirus możemy przekonać się z prezentacji twórcy youtube’wego kanału Chubbyemu. Autor opisuje przypadki medyczne, które zna z własnej praktyki, albo te z jakimi zetknęli się jego znajomi lekarze.

Pierwszy opis dotyczy przypadku 61-letniego mężczyzny, który do szpitala trafił 20 grudnia 2019 roku. Wiele lat wcześniej zdiagnozowano u niego problemy z wątrobą, ale tym razem pojawił się w gabinecie z problemami z oddychaniem. Jak się okazało zaraził się koronawirusem. Po kilku dniach trafił na intensywną terapię, skąd przetransportowano go do szpitala zakaźnego w Wuhan. Tam okazało się, że poza wirusem rozwija się także zakażenie bakteryjne. Stan mężczyzny permanentnie się pogarszał, w końcu 61-latek zmarł.

Drugi przypadek jaki opisano na Chubbyemu jest dużo bardziej drastyczny. Ofiarą wirusa padł mężczyzna nieco starszy bo 69-letni. Pacjent miał ogromne problemy z oddychaniem, ale najbardziej przerażająca wiadomością jaką podali autorzy opisu był fakt, że w jego krwi wykryto “kawałki serca”! “Prawdopodobnie chodzi o podniesiony poziom kinazy kreatynowej CK-MB, który jest jednym z biochemicznych markerów zawału mięśnia sercowego” – tłumaczy Fakt.pl. Wyniki mogły więc wskazywać na zawał serca, ale de facto mężczyzna go nie przeszedł. Konkluzja medyków była więc prosta – uszkodzeniu serca winny był koronawirus.

U tego pacjenta zdiagnozowano ostre zapalenie płuc. Problem oddychaniem były tak poważne, że został przewrócony na brzuch, żeby wesprzeć działanie respiratora.

“Wszytko to ze względu na sposób działania koronawirusa, który wpływa m.in. na konwertazę angiotensyny. To zaś zdaniem lekarzy z kanału chubbyemu prowadzi do kluczowych wniosków. Wszystko dlatego, że angiotensyna 2 występuje m.in. w płucach i w sercu. Zdradliwy koronawirus atakuje więc kluczowe organy, powodując, iż chory dusi się, a jego serce coraz gorzej pracuje” – czytamy na Fakt.pl.

Koronawirus atakuje najważniejsze organy

Lekarze, z którymi rozmawiał autor materiału wskazują, że atak następuje w płucach i sercu – kluczowych organach. Zarażony dusi się, a jednocześnie jego serce jest coraz mniej wydolne.

Wirus osłabia mięsień sercowy do tego stopnia, że choroba go po prostu „rozpuszcza”. A co gorsza, podłączanie chorego do respiratora nic nie daje.

Zaburzenia oddychania prowadzą bowiem do tego, że zakażony zaczyna walczyć z respiratorem, oddychając w innym rytmie. Ponadto w przypadku drugiego pacjenta doszło do niewydolności nerek.

alaluna.pl