Jolka Rosiek patrzy z oddaniem głęboko w oczy prezydenta Andrzeja Dudy. Foto: Twitter Lucek K.
Jolka Rosiek patrzy z oddaniem głęboko w oczy prezydenta Andrzeja Dudy. Foto: Twitter Lucek K.

Od tygodni furorę w sieci robi kobieta przedstawiająca się jako Jolka Rosiek. Utrzymuje, że ma romans z prezydentem Andrzejem Dudą. Okazuje się, że wstępnie zapowiedział ją już w sierpniu popularny twitterowy troll Napalony Wikary, który dziwnym trafem zamilkł w czasie, gdy kobieta zaczęła zdobywać popularność.

Jolka Rosiek wrzuca treści sugerujące, że ma potajemny romans z Andrzejem Dudą. Osobie tej dokładnie przyjrzała się „Gazeta Wyborcza”, która – jak to często bywa – spaliła temat. W tekście „Kim jest Jolka Rosiek, która od miesięcy wyznaje miłość Dudzie” Żaneta Gotowalska porównuje ją do fikcyjnej dziennikarki Zoe Barnes z serialu Netflixa „House of cards”. Sugeruje nawet, że – jak w serialu – „ktoś popełni jej samobójstwo”.

W tekście dokładnie jednak nakreślono historię dziewczyny oraz jej publikacji. Dokopano się nawet wcześniejszej zapowiedzi popularnego twitterowego trolla, który znany jest jako Napalony Wikary. Lubił wkręcać polityków i prześmiewać bieżące wydarzenia.

Poczekajcie, kochani, aż panna Jolanta Rosiek opublikuje swoją prywatną korespondencję z najważniejszymi osobami w Polsce. Jeśli to zrobi, to we wrześniu będzie po Andrzeju Dudzie i całej reszcie – napisał 21 sierpnia na Twitterze Napalony Wikary.

Jak zaznacza „Wyborcza”, „otoczenie prezydenta niczego nie dementuje, a stalkerka zyskuje popularność”. I tu warto zwrócić uwagę na dwa szczegóły.

Po pierwsze, pani Jolka Rosiek jest od kilku tygodni niezwykle popularna oraz aktywna w sieci. Po drugie, wspomniany Napalony Wikary – który puszczał kilkanaście tweetów każdego dnia – od 4 lutego jest nieaktywny w serwisie.

Przypadek? No nie sądzę. Żeby było jasne – nie twierdzę, że Napalony Wikary i Jolanta Rosiek to ta sama osoba.

Co łączy Jolantę Rosiek z prezydentem Andrzejem Dudą? Na razie tylko zdjęcia. Bez konkretniejszych, mocniejszych materiałów nie ma co ogłaszać seksskandalu.

No i czy coś łączy Napalonego Wikarego z prezydentem?