Afera o pączki. Kiedy częstowanie jest dobre, a kiedy złe – na przykładzie Doroty Kani

 

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło i Krzysztof Bosak rozdający pączki / Fot. PAP (kolaż)
Jolanta Turczynowicz-Kieryłło i Krzysztof Bosak rozdający pączki / Fot. PAP (kolaż)

Prorządowa dziennikarka ze stajni Tomasza Sakiewicza, Dorota Kania omal nie poskładała się ze śmiechu, gdy dowiedziała się, że Krzysztof Bosak w tłusty czwartek będzie częstował przechodniów pączkami. Gdy okazało się, że na podobny ruch – nie po raz pierwszy – zdecydował się sztab PiS-u, zamilkła.

Kampania prezydencka nabiera tempa, a każdy z kandydatów szuka sposobu na ocieplenie wizerunku. Bosak z Konfederacji zapowiedział, że w tłusty czwartek w centrum Warszawy będzie częstował przechodniów pączkami.

Gdy informacja dotarła do Kani, ta nie omieszkała zamieścić prześmiewczego wpisu w mediach społecznościowych. „Jutro kandydat Konfederacji na prezydenta K. Bosak rozdaje pączki. To nie fejk” – napisała, dodając ironiczną emotkę.