Tadeusz Kościński. Foto: PAP
Tadeusz Kościński. Foto: PAP

Minister finansów Tadeusz Kościński ma dość Polski. Chce wracać do Londynu. Ubiega się o stanowisko szefa ważnego banku.

Minister finansów Tadeusz Kościński nie planuje zostać na długo w Polsce. Marzy mu się objęcie stołka szefa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) pisze fakt.pl.

EBOR to instytucja, która obraca miliardami euro i finansuje inwestycje m.in. w Europie i Azji. Bez wątpienia stanowisko kusi wysokimi zarobkami sięgającymi nawet 150 tys. miesięcznie.

Ale nie to jest kluczowe. Kościński uczył się i pracował przez wiele lat w Londynie. Jak podaje fakt.pl dzięki posadom w londyńskich bankach zgromadził niemały majątek.

To 1,12 mln zł i 255 tys. funtów brytyjskich, a także 3,5 mln zł w papierach wartościowych. Jest też właścicielem domu o powierzchni 356 mkw. na działce o powierzchni 1707 mkw. i 70-metrowego mieszkania. Oprócz tego jest współwłaścicielem mieszkania o powierzchni 104 mkw.

Kościński objął tekę ministra 15 listopada 2019 roku wchodząc w skład rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Wcześniej, od 27 listopada 2015 do 15 stycznia 2018, był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju.

Sądząc po rotacji na tym stanowisku ministerialny stołek jest wyjątkowo niewygodny mimo iż daje kontrolę nad ogromnymi pieniędzmi z budżetu państwa. Od stycznia 2018 roku szef resortu zmieniał się już cztery razy.

Patrząc z perspektywy podatników ewentualne odejście Kościński nie będzie wcale tragedią. Dał się poznać jako zwolennik takich pomysłów jak całkowita eliminacja gotówki z obrotu czy orędownik wprowadzania nowych podatków takich jak akcyza na fejerwerki.

Źródło: fakt.pl