Koronawirus zbiera śmiertelne żniwo. Foto: PAP
Koronawirus zbiera śmiertelne żniwo. Foto: PAP

Peter Piot współodkrywca wirusa Ebola przewiduje, że światu grozi prawdziwa pandemia koronawirusa. Uczony twierdzi, że w marcu może dojść do „eksplozji” epidemii.

Według brytyjskiego uczonego korona wirus jest znacznie groźniejszy niż wirus Ebola. A to ze względu na łatwość przenoszenia się. To powoduje, że znacznie większa liczba osób jest zarażana niż w przypadku Eboli, a to pociąga za sobą większą liczbę zgonów. Peter Piot jest jednym ze współodkrywców wirusa Ebola.

– W dzisiejszym świecie żadna epidemia nie jest problemem tylko lokalnym – mówi w rozmowie z „The Times”. – To co dzieje się tysiące, tysiące mil stąd w Chinach potencjalnie może wywołać wybuch tutaj (epidemii – przyp. red) tutaj.

Według niego epidemia wejdzie w swą szczytową fazę nie wcześniej niż w marcu. Piot sądzi, że bardzo mało prawdopodobne jest odkrycie do tego czasu szczepionki.

Brytyjski uczony mówi, że koronawirus jest bardzo niebezpieczny przez to, iż wielu zarażonych przez dłuższy czas nie ma żadnych objawów. Przez to nieświadomie zarażają kolejne osoby.

Według niego koronawirus w swej zdolności do bycia przenoszonym bardziej przypomina wirusa świńskiej grypy H1N1, niż SARS. Z powodu koronawirusa zmarło już ponad 800 osób, co przekracza liczbę zgonów w 2003 roku, kiedy to wybuchła epidemia SARS.

Oficjalnie potwierdzono już ponad 37 tysięcy przypadków zarażenia. Co gorsza, nawet osoby, które wyzdrowiały nie stają się automatycznie odporne na koronawirusa i mogą zarazić się ponownie.

n.czas.com