Morderca z Tajlandii. Foto: Instagram
Morderca z Tajlandii. Foto: Instagram

Żołnierz zastrzelił co najmniej 12 cywilów w tajskim mieście Nakhon Ratchasima. Teraz ukrył się w centrum handlowym i wziął 16 zakładników. Wszystko zaplanował i publikował na żywo w sieci! Policja stara się ratować ludzi, którzy są w środku.

AP i Reuters nie potwierdzają informacji o zakładnikach, ale piszą, że centrum otoczyło wojsko, które zablokowało też okoliczne ulice.

Agencje podają różne informacje o liczbie ofiar, których może być od 10 do 15; nie wiadomo ile osób jest rannych.

Żołnierz, który stacjonował za miastem, zastrzelił najpierw dwie lub trzy osoby, potem dotarł do bazy wojskowej w Nakhon Ratchasima, gdzie zdobył nową broń, a następnie jadąc przez miasto strzelał do ludzi.

Dotarł potem do popularnego centrum handlowego Terminal 21, gdzie według mediów społecznościowych doszło do strzelaniny na parkingu.

W trakcie masakry sprawca zrobił selfie. Cały czas korzystał z Facebooka i Instagrama, zamieszczając tam kolejne zdjęcia i wiadomości. Mówił na przykład, że „jest zmęczony” i zastanawiał się, „czy oni już umarli”.

Co więcej wcześniej zamieścił na Instagramie wiadomość, że „nikt nie ucieknie przed śmiercią”.