Paweł Juszczyszyn / Fot. PAP
Paweł Juszczyszyn / Fot. PAP

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego w II instancji zawiesiła we wtorek 4 lutego w czynnościach olsztyńskiego sędziego Pawła Juszczyszyna. Obniżyła mu też o 40 proc. wynagrodzenie na czas trwania tego zawieszenia. Przeciw sędziemu prowadzone jest postępowanie dyscyplinarne, a decyzja Izby Dyscyplinarnej SN jest prawomocna.

Jednak nie dla wszystkich. „Paweł Juszczyszyn jest sędzią i wręcz musi wykonywać obowiązki orzecznicze, i od jutra będzie w sądzie zasiadał” – zapowiedział dziennikarzom obrońca Juszczyszyna mec. Michał Wawrykiewicz. Zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik odpowiedział, że wtedy „narazi się na kolejne zarzuty”.

Kolejny obrońca Juszczyszyna mec. Mikołaj Pietrzak z kolei uważa, że „nie zapadło żadne orzeczenie, bo Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. Juszczyszyn jest sędzią, który ma obowiązek orzekać i będzie orzekał”. Wg Wawrykiewicza „sytuacja prawnie jest jednoznaczna”. „Izba Dyscyplinarna nie istnieje, nie jest sądem, więc nie może wydać wiążącego prawnie orzeczenia” – zaznaczył. „Nasz klient wraca do pracy” – dodał.

Zastępca sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego sędzia Radzik odnosząc się do tej deklaracji obrońców powiedział dziennikarzom, że sędzia Juszczyszyn, gdy obecnie będzie próbował orzekać, to „tym samym narazi się na odpowiedzialność dyscyplinarną i kolejne zarzuty”. „Jeśli wbrew zawieszeniu będzie przychodził do pracy, to z całą pewnością będzie się to kwalifikowało na delikt dyscyplinarny” – podkreślił.

W olsztyńskim sądzie sprawy prowadzone przez Juszczyszyna mają być rozlosowane wśród innych sędziów. Spektakl „nieposłuszeństwa” zaczyna być już nie tylko żenujący, ae przybiera wymiary sądowniczej anarchii.

Przypomnijmy, że sędzia Juszczyszyn rozpatrywał w listopadzie 2019 r. apelację w sprawie cywilnej. Uznał wtedy za konieczne rozstrzygnięcie, czy sędzia nominowany przez nowy KRS jest uprawniony do orzekania w pierwszej instancji? Efektem tej samowolki było m.in. postępowanie dyscyplinarne wobec Juszczyszyna.

Po zwróceniu się o listy poparcia kandydatów do KRS decyzją prezesa olsztyńskiego sądu rejonowego – a także członka KRS – Macieja Nawackiego odsunięto Juszczyszyna od orzekania. Juszczyszyna odsunięto od orzekania na miesiąc, bo na taki okres może „zawiesić” sędziego prezes sądu. O ewentualnym przedłużeniu tego okresu decyduje już SN. Ten w grudniu w I instancji na zawieszenie się nie zgodził. Po odwołaniu rzecznika dyscyplinarnego 4 lutego w II instancji decyzja została zmieniona, a sędzia zawieszony.