Janusz Korwin-Mikke. Foto: PAP
Janusz Korwin-Mikke. Foto: PAP

Co nas czeka w 2020 roku? Zapytaliśmy o to prawicowego polityka, posła na Sejm Rzeczypospolitej z Konfederacji, prezesa Partii Wolność Janusza Korwin-Mikkego.

Janusz Korwin-Mikke: Jak mówił Winston Churchill, dobry polityk to ten, kto potrafi dokładnie przewidzieć przyszłość, a potem bardzo dokładnie wytłumaczyć, dlaczego stało się zupełnie coś innego niż to, co przewidział. Spróbuję zastosować się do tej reguły i najpierw będę próbował przewidywać.

Około kwietnia nastąpi dość gwałtowne pogorszenie sytuacji w Polsce, a także w Europie. Zmiana o kilka bardzo odczuwalnych przez ludność procent. Zacznie się robić niespokojnie. Również będą niepokoje wewnątrz PiS-u i PO.

W wyniku tego nastąpi zupełna zmiana sceny politycznej w Polsce. Powstaną mniejsze partie. W tej chwili już w Sejmie jest formalnie 18 partii, o czym mało kto wie. Nastąpi jednak formalne rozdrobnienie sceny politycznej i zaczną się tworzyć zupełnie inne układy, które być może lepiej będą odzwierciedlały sytuację i rozkład sił w Polsce.

Liczę, że Konfederacja dojdzie do dużych kilkunastu procent poparcia w miarę dekompozycji obozu, który nosi nazwę PO-PiS. Co będzie dalej, to już trudno przewidywać. Powtórzę: w kwietniu, najpóźniej w maju będą duże kłopoty w Polsce i Europie.

n.czas.com