Kilka dni temu prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński powiedział w  wywiadzie dla niemieckiej gazety “Bild”, że Warszawa nie pogodzi się z tym, że nie otrzymała reparacji od Rosji za zniszczenia wojenne.

– Temat reparacji wojennych ze strony Rosji musi być przypominany cały czas, bo to nie jest coś, co się przedawnia – kontynuował temat w środę wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

Zapytany w programie Radia Zet, czy ze strony Rosji należą się Polsce reparacje, odpowiedział: “zdecydowanie tak”.

– To jest kwestia absolutnie jednoznaczna, jeżeli ktoś popełniał zbrodnie wojenne i doprowadził do wymordowania kilkuset tysięcy a nawet prawdopodobnie około miliona naszych obywateli, jeśli potem nas okupował przez kilkadziesiąt lat, czy byliśmy podporządkowani Związkowi Sowieckiemu, to nie ma powodu, żeby o tym nie mówić  – stwierdził, dodając jednak, że “w obecnej sytuacji politycznej jakiekolwiek próby porozumienia z Rosją napotykają na cały szereg przeszkód, natomiast ten temat musi być przypominany cały czas, bo to nie jest coś, co się przedawnia”.

Rosyjski senator Aleksiej Puszkow, który w styczniu stwierdził, że Polska “na wszelkie sposoby pchała się do grona sojuszników Hitlera”, skomentował sprawę w przewidywalny sposób.

– Prawo Polski do żądania odszkodowania” od Rosji jest „bezwarunkowe” tylko dla Warszawy. Nikt na świecie nie uznaje tego „prawa”, ani z zastrzeżeniami, ani bez nich. Czysto polska fantazja, która nie ma nic wspólnego z prawem międzynarodowym. Szanse: mniej niż zero (less than zero) – napisał na Twitterze.

dzienniknarodowy