Opozycja sugeruje, Macierewicz odpowiada. Chodzi o zerwanie kontraktu na zakup F-35. Foto: Pixabay

Zerwanie kontraktu na zakup F-35 przez następny rząd jest absolutnie nierealne – podkreślił poseł Antoni Macierewicz (PiS) zapytany o taką możliwość zasugerowaną przez senatora KO Marcina Bosackiego.

Macierewicz został zapytany w sobotę na antenie Polskiego Radia 24 o komentarz do wpisu na Twitterze senatora KO Marcina Bosackiego dot. zakupu przez Polskę do USA samolotów bojowych F-35.

Bosacki napisał w piątek: „Kupno F-35, przy wielu problemach tego samolotu, bez przetargu, bez offsetu, bez konsultacji, w gołej wersji i za tak wielkie pieniądze, jest skandalem. Następnemu rządowi RP, dbającemu o interes narodowy, trudno będzie trzymać się takiej umowy”.

Macierewicz ocenił, że jest to „groźna wypowiedź, bo sugeruje, próby zerwania tej umowy”.

– Na szczęście jest to absolutnie nierealne. Pan Bosacki i jego pełnomocnicy, jego współpracownicy nie mają możliwości, żeby zerwać tę umowę i nie będą jej nigdy mieli – podkreślił były szef resortu obrony.

Ocenił też, że zakup F-35 jest bardzo dobrą decyzją.

– Mówienie o tym, że to się odbyło bez przetargu jest śmieszne. Nie ma drugiego takiego samolotu na świecie, który mógłby rywalizować z F-35, więc nie byłoby (…) możliwości, żeby ktokolwiek inny stanął do przetargu – dodał wiceprezes PiS.

W piątek w Dęblinie została podpisana przez Polskę umowa zakupu 32 wielozadaniowych samolotów F-35 dla sił powietrznych za kwotę 4,6 mld dolarów. W uroczystości wzięli udział: prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, szef MON Mariusz Błaszczak i ambasador USA Georgette Mosbacher.

Opozycja krytykuje

Po zapowiedzi ze strony MON, że do podpisania takiej umowy dojdzie politycy wszystkich frakcji opozycyjnych w Sejmie skrytykowali zakup F-35 wskazując, że samolot ten zostanie kupiony bez konsultacji politycznych, poza kontrolą ze strony Sejmu, który nie otrzymał – pomimo licznych poselskich wniosków – podstawowych informacji dotyczących tego zakupu.

Poza brakiem współpracy z Sejmem, opozycja krytykowała także procedurę, wykorzystywaną przez MON przy tym zakupie. Uznała ona, że procedury zakupu wymagane prawem złamano lub pominięto.

Podważali także zasadność wyboru amerykańskiego samolotu piątej generacji.

Wśród zarzutów, które politycy opozycji przytaczali najczęściej są: bardzo wysoka, jak na polskie możliwości cena, która pochłonie znaczną cześć środków przeznaczonych na modernizację armii; zaawansowane możliwości samolotów, które w polskiej armii nie znajdą zastosowania oraz zarzut, że tak mała liczba skomplikowanych i drogich samolotów nie obroni polskiego nieba.

Źródło: PAP