KONTA AUTORÓW KLIKNIJ W WYBRANY BANER
KLIKNIJ W WYBRANY BANER
BLOGI I STRONY INTERNETOWE POLECANE PRZEZ M-FORUM

M-forum A.V Live.

TU ZNAJDZIESZ CODZIENNIE PONAD 150 INFORMACJI NIUS BEZ CENZURY !! ORAZ TRANSMISJE LIVE STREAM I MATERIAŁY AUDIO I WIDEO W ORYGINALE DOŁACZ SWOJĄ STRONĘ LUB BLOGA DO PROMOWANYCH I POLECANYCH STRON PRZEZ M-FORUM

CZERWONE

Bez imigracji oraz wzrostu liczby urodzeń, ludność Polski spadnie z 38,4 do 22,3 mln osób!

The following two tabs change content below.

Gabi

Witam, nazywam się Gabriela Nowak, pracuję jako asystentka  zarządzania i obsługi Klienta w Kancelarii Prawnej,  niedawno w kwietniu 2019 r zostałam Przewodnicząca Komisji Skrutacyjnej w Radzie Miasta - gdzie czynnie reprezentuję interesy mieszkańców, którzy mi zaufali i mnie wybrali ! STOP CENZURZE   UWAŻASZ, ŻE CENZURA - ŁAMIE TWOJE PRAWA RP ?  WESPRZYJ MNIE - W TYM CO ROBIĘ - ♛  z dopiskiem - DAROWIZNA  ! Nest Bank Polska 75187010452078115029220001  Nest Bank zagranica IBAN PL75187010452078115029220001  Kod SWIFT Nest Bank: NESBPLPW   Dziękuję, -  $$$ Pozdrawiam i zapraszam do komentowania ! ♡♡♡  ZOBACZ TAKŻE Nature’s Sunshine 50 lat na rynku! VIDEO - https://youtu.be/MYPR5UHSQvw
Screenshot_9

Fatalnie wygląda prognoza ONZ dotycząca liczby ludności naszego kraju. Jeśli trendy demograficzne, jakie obserwowano do 2015 roku, miałyby trwać w kolejnych latach, to w 2100 roku ludność Polski zmniejszy się z 38,4 do zaledwie 22,3 mln osób! Tak dramatyczny spadek (-42 proc.) byłby 5. najsilniejszym spadkiem liczby ludności notowanym w latach 2020-2100 spośród wszystkich państw świata. Sytuację może zmienić tylko imigracja (połączona z asymilacją) z innych państw, masowe powroty Polaków z emigracji oraz znaczny wzrost liczby urodzeń.

Na podstawie oficjalnych danych demograficznych oraz struktury wieku społeczeństw poszczególnych państw ONZ przygotował w 2015 roku prognozę na temat liczby ludności, jaka będzie zamieszkiwać Ziemię w 2100 roku. W przypadku Polski symulacja wygląda fatalnie. Okazuje się, że ludność naszego kraju zmniejszy się z 38,4 do zaledwie 22,3 mln osób. Procentowy większy spadek niż Polska (-42 proc.) zanotują tylko 4 kraje na świecie: Rumunia (-43,2 proc.), Bośnia i Hercegowina (-48,9 proc.), Bułgaria (-50,5 proc.) oraz Mołdawia (-53,8 proc.).

W tym samym czasie ludność wielu państw świata ma wg ONZ urosnąć w sposób nieomal geometryczny. Dla przykładu – liczba mieszkańców Angoli ma wzrosnąć o +374 proc., liczba mieszkańców Burundi urośnie o +377 proc., Tanzanii o +380 proc., Zambii o +455 proc., a Nigru o +761 proc.

Drastyczny spadek liczby ludności Polski jest równoznaczny ze znaczącym osłabieniem potencjału gospodarczego. Trzeba mieć świadomość, że mniejsza liczba mieszkańców to – co do zasady – mniejsza produkcja, mniejsza konsumpcja dóbr i usług oraz niższy PKB. Co więcej – nieprawidłowa struktura społeczna (przewaga osób starszych, którzy osiągnęli 65 lat lub więcej) może doprowadzić do zapaści w niektórych gałęziach gospodarki, do obsługi których potrzebni są ludzie w wieku produkcyjnym (18-64 lata). Innymi słowy – w starzejącym się kraju z zaawansowanymi procesami depopulacyjnymi o wiele trudniej wyjść z kryzysu.

Na szczęście lata 2016 – 2019 przyniosły bezprecedensowy wzrost imigracji do Polski (głównie Ukraińcy), dzięki któremu udało się oddalić pierwsze niekorzystne symptomy depopulacyjne. Pozostaje mieć nadzieję, że trend, w którym to nasz kraj przyciąga obcokrajowców gotowych asymilować się z polskim społeczeństwem (najlepiej całe rodziny), będzie trwał w kolejnych latach. Do pełni szczęścia i odwrócenia niekorzystnych czynników demograficznych potrzeba jeszcze, aby Polacy, którzy w latach 2004 – 2014 wyjechali za granicę, zaczęli masowo wracać z emigracji i z powrotem osiedlać się w Polsce.

Ponadto koniecznym jest zwiększenie współczynnika dzietności. Służyć temu miał program 500+. Po ponad trzech latach jego funkcjonowania z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że samo 500+ już niestety nie wystarczy. Po początkowym sukcesie (w skali roku urodziło się o 40 tys. dzieci więcej niż przewidywał GUS) obecnie liczba urodzeń znowu spada. Czy to oznacza, że młodym Polakom potrzebny jest kolejny finansowy bodziec? A może warto rozważyć powrót do refinansowania in vitro?

Wbrew pozorom Polska może się uchronić przed demograficzno-społeczną katastrofą. Fatalne prognozy ONZ wcale nie muszą się spełnić. Wystarczy, że będziemy nadal otwarci na nowych imigrantów (najlepiej z bliskich nam kulturowo krajów), a Polacy, którzy jakiś czas temu wyemigrowali do innych państw UE, zaczną wracać i ponownie osiedlać się w Polsce. Odpowiedni przyrost naturalny będzie nam o wiele łatwiej osiągnąć przy większej bazie młodych ludzi (imigranci + emigranci, którzy wrócili). Takie czynniki, jak powrót do refinansowania in vitro mogą tylko pomóc. To wszystko jest możliwe do osiągnięcia. Wiele jednak zależy od postawy rządzących nami polityków. Czy zdecydują się podjąć odważne decyzje (np. większe otwarcie na imigrację oraz powrót do refinansowania in vitro)? Od tego zależy czy Polska będzie istniała w przyszłości.

Autor: niewygodne.info.pl

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: