Jacek Międlar. Fot. ilustracyjne. Foto: cda.pl/Jacek_Miedlar
Jacek Międlar. Fot. ilustracyjne. Foto: cda.pl/Jacek_Miedlar

Jacek Międlar jest wciąż na oku służb specjalnych? Okazuje się, że brutalne aresztowanie go przez ABW to nie koniec problemów.

Jacek Międlar czeka na proces. Rozprawę prowadzić ma ten sam sędzia, który niesłusznie skazał Tomasza Komendę.

Plan wsadzenia do więzienia @jacekmiedlar nabiera tempa. W lutym będzie go sądził sędzia, który skazał Tomasza Komendę. Zarzut: pochwała masowego zamachu (art. 126a kk). Minimalny wymiar kary: 3 miesiące więzienia – napisała Katarzyna Treter-Sierpińska na Twitterze. – Chcą zrobić z Jacka terrorystę! – dodała publicystka portalu wprawo.pl.

Sam Międlar przypomina, w jak skandaliczny i stronniczy sposób traktował go wcześniej sąd. W opublikowanym na swoim portalu tekście zwraca uwagę, że choć wyraźnie potępił zamach Brentona Tarranta w Christchurch w Nowej Zelandii, to prokurator Justyna Trzcińska ” uznała, że publicznie pochwalałem zamach w Nowej Zelandii” i rzekomo „nawoływałem do stosowania przemocy z powodu przynależności rasowej i wyznaniowej”.

W mojej sprawie będzie nie kto inny, a sędzia Mariusz Wiązek. Ten, który orzekał ws. […] Tomasza Komendy – pisze Jacek Międlar.

Źródła: twitter.com/wprawo.pl/nczas.com