– Taka sytuacja nigdy się nie zdarzyła. Było wiele kontroli w NZOZ-ie, nie wykryto żadnych uchybień. Będę bronić swojego dobrego imienia. Odwołuję się od tego zwolnienia do sądu – mówi.

Dyrektorka zastosowała podwójną represję – zakazała również zatrudnienia Ewy Rygiel w NZOZ-ie, pozbawiając ją tym samym możliwości zarobkowania w Przemyślu.

Pielęgniarka nie ma wątpliwości, że chodzi o złamanie kręgosłupa ruchowi związkowemu. – Jeśli osłabi się związki zawodowe, łatwiej będzie wprowadzać zmiany, np. zmniejszać liczbę łóżek, zwalniać pracowników – ostrzega.

Zwolnienie Ewy Rygiel to trzecie uderzenie w pielęgniarskie związki w ciągu miesiąca. Na przełomie grudnia i stycznia z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego w Rzeszowie zwolnione zostały dwie przywódczynie Związku Pielęgniarek Operacyjnych i Anestezjologicznych, którym szefostwo zarzuciło, że w godzinach pracy udały się do Wojewódzkiego Inspektoratu Pracy. We wrześniu 2018 dyscyplinarkę otrzymał Zdzisław Szramik, szef rzeszowskich struktur Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

zrodlo:strajk