Szef Hezbollahu, Hassan Nasrallah, przemawia po śmierci Sulejmaniego fot. PAP/EPA WAEL HAMZEH

Szef Hezbollahu, Hassan Nasrallah, przemawia po śmierci Sulejmaniego fot. PAP/EPA WAEL HAMZEH

Stojący na czele libańskiego Hezbollahu Hasan Nasrallah zapowiedział, że każdy amerykański żołnierz na Bliskim Wschodzie będzie od dziś celem ataków.

Szef libańskiego Hezbollahu ogłosił to w trakcie specjalnego wystąpienia, pierwszego od momentu zabicia irańskiego generała Kassema Sulejmaniego.

Zapowiedział, ze odtąd każdy amerykański żołnierz będzie celem do czasu gdy wszyscy nie opuszczą Bliskiego Wschodu.

Nasrallah podkreślił, że celem ataków nie będą inni amerykańscy obywatele bo właśnie na to liczy prezydent Trump.

– Ci którzy zastanawiają się co może być adekwatną odpowiedzią. Szef Połączonych Sztabów USA? Sekretarz obrony? Dowódca USCENTCOM? But Sulejmaniego jest wart więcej niż głowa Trumpa i wszystkich przywódców USA – powiedział Hasan Nasrallah.

Wcześniej ze specjalnym apelem zwróciła się do niego córka Sulejmaniego. Prosiła, by pomścił śmierć jej ojca. Nasrallah był od wielu lat bliskim przyjacielem Sulejmaniego.

Libański Hezbollah jest proirańską szyicką milicją. Jest uważany za organizację terrorystyczną miedzy innymi przez USA, Kanadę i Izrael. Z tym ostatnim toczył kilkukrotnie wojny. Ostatnia z nich miała miejsce w 2006 roku.

Jak szacują eksperci istnieje poważne ryzyko, że w odpowiedzi na śmierć Sulejmaniego, Hezbollah zaatakuje właśnie Izrael. Arsenał, którym dysponuje Hezbollah obejmuje nawet 100 tys. różnego rodzaju rakiet, mających w zasięgu cały obszar Izraela. Możliwe, że część z nich to broń precyzyjna przeznaczona do atakowania szczególnie ważnych celów.

n.czas.com