Zbigniew Stonoga. Foto: instagram/Zbigniew Stonoga
Zbigniew Stonoga.

Upadły gangster Piotr K. pseudonim „Broda” został pobity. Wielu sugerowało, że ma to związek z materiałami, które w sieci udostępnił Zbigniew Stonoga. Tymczasem dziennikarz śledczy Janusz Szostak opisuje całkiem inną wersję wydarzeń.

W miniony weekend internet żył materiałami, które Stonoga udostępnił na jednej ze stron dla dorosłych. Imputował tam, jakoby żona ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, Patrycja Kotecka w przeszłości grała w filmach dla dorosłych oraz „chodziła na pasku mafii”. Powoływał się m.in. na informacje od „Brody”.

Kilkanaście godzin później do sieci wyciekło zdjęcie z rozkwaszoną twarzą „Brody”. Wielu sugerowało, że to zemsta pewnych osób, a następny w kolejce może być Stonoga. Sytuację wyjaśnił jednak dziennikarz Szostak, znany z kilku książek opisujących kulisy działania polskiej mafii w latach 90.

Piotra K. od kilku lat nieskutecznie ściga prokuratura. Problemu z dotarciem do niego nie mają jednak dziennikarze. Szostak spotkał się z „Brodą” we Lwowie. Stało się to dzień po spotkaniu byłego gangstera ze Stonogą.

Screenshot_2.jpg

Jak relacjonuje Szostak, podczas spotkania „Broda” próbował go okraść i wówczas wywiązała się bijatyka. Więcej szczegółów zdradzać nie chce, ale sugeruje, że jego stan, widoczny na zdjęciu, to właśnie pokłosie ich spotkania. Spotkania, które nie było w ogóle związane z „rewelacjami” przedstawianymi przez Stonogę.

Co więcej, Szostak poinformował, że detektyw Krzysztof Rutkowski po całej „akcji” złożył zawiadomienie do prokuratury na Stonogę. W materiale – usuniętym już z sieci – Stonoga sugerował, że Rutkowski ściśle współpracował z mafią pruszkowską, czemu z kolei detektyw stanowczo zaprzecza.

„Broda” to recydywistą z wieloma wyrokami na koncie. Zanim zdobył status świadka koronnego, postawiono mu ok. 70 zarzutów zagrożonych karą 10 lat więzienia. Specjalizował się w wymuszeniach rozbójniczych, porwaniach, wyłudzeniach.

Źródła: n.czas.com