Janusz .O. Foto: PAP

Janusz .O. Foto: PAP

Jest akt oskarżenia przeciwko byłemu wiceministrowi środowiska w rządzie PO-PSL Januszowi O. – poinformowała Prokuratura Krajowa.

Były urzędnik miał uzyskać korzyść majątkową i osobistą od biznesmena Marcina M. w zamian za korzystne działania na rzecz jego spółki.

Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej skierował do Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie akt oskarżenia przeciwko Januszowi O. i Marcinowi M.

Śledczy ustalili, że uzyskał korzyść majątkową oraz osobistą od Marcina M. w zamian za podejmowanie korzystnych działań na rzecz spółki biznesmena.

Wykonywała ona roboty budowlane dla kieleckiej spółki wodociągowej. Janusz O. miał podjąć działania mające na celu odebranie przez Wodociągi Kieleckie robót budowlanych bez zastrzeżeń i wypłatę wynagrodzenia bez potrąceń. W zamian Marcin M. obiecał Januszowi O. zatrudnienie go w dwóch spółkach z siedzibami w Chodczu i we Włocławku – przekazał zespół prasowy Prokuratury Krajowej.

Jak poinformowała prokuratura, w tym celu Janusz O. nakłaniał zastępcę prezesa NFOŚiGW, by Fundusz nie przedłużał terminów rozliczenia projektu kieleckiej spółki wodociągowej.

Do realizacji ustaleń miało dojść w styczniu 2016 roku, kiedy Janusz O. objął funkcję wiceprezesa zarządu spółki w Chodczu oraz stanowisko dyrektora ds. rozwoju w jednej z włocławskich spółek. Z tytułu zatrudnienia w pierwszej z nich otrzymał wynagrodzenie miesięczne w kwocie 18 tys. złotych brutto, natomiast na drugim stanowisku w kwocie 2 tys. złotych brutto.

Z kolei Marcinowi M. został przedstawiony zarzut złożenia obietnicy udzielenia, a następnie udzielenia korzyści majątkowej oraz osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną. Obu mężczyznom grozi do 8 lat więzienia.

Janusz O. pełnił w okresie od stycznia 2014 r. do listopada 2015 r. funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska oraz przewodniczącego rady nadzorczej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Źródło: PAP