DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

miejsce-na-reklame.

Rękas: Czego uczy nas Putin?

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Rękas: Czego uczy nas Putin?

Polacy NAPRAWDĘ znów dali się wkręcić w „dyskusję” pt. „Putin to się wykręca od odpowiedzialności za II wojnę i jeszcze mówi, że to nasza wina!”? Przede wszystkim – przecież oczywistością jest, że II wojny światowej NIE WYWOŁAŁ Pakt Ribbentrop-Mołotow, tylko narastające sprzeczności interesów wielkich mocarstw. Nie rozumieliśmy tego w 1939 roku, ale już w 2019 naprawdę moglibyśmy wreszcie pojąć.

Polacy, najwyższy czas dorosnąć…!

Rosyjska szkoła odpowiedzi

Nadto warto zauważyć, że przecież od dłuższego już czasu Rosja wypracowała trzy rodzaje odpowiedzi na PR-owe ataki oparte o jakieś tam pseudo-sentymentalne narracje polityki historycznej i stosunków międzynarodowych.

Po pierwsze – Putin i inni odpowiadają językiem real politik, na zasadzie „Nie opowiadajcie ludziom bzdur, polityka jest funkcją bilansu sił, tak było w przeszłości i tak jest dzisiaj”. Wówczas oczywiście wzbudzany jest krzyk jeszcze większy: „Przyznał się, przyznał! Nowy Hitler! Przecież wiadomo, że tak nie wolno, liczą się tylko dialog! Demokracja! Prawa człowieka!” itd. – czyli eskalacja bzdurnej propagandy.

Po drugie – w przypływach dobrego humoru Putin czy Ławrow umieją czarować nie gorzej i odcinają się Zachodowi dokładnie tak samo: używając „języka dialogu i miłości”, oczywiście szelmowsko się przy tym uśmiechając. To wywołuje krzyk bodaj jeszcze większy: „No jak sobie kpią w żywe oczy, mówią o jakimś poszanowaniu woli narodów [np. Krymczan czy Szachtarów], a wiadomo, że tylko imperializm im w głowie!”. I na takie dictum Putin uśmiecha się jeszcze bardziej złośliwie…

I po trzecie wreszcie, co jest połączeniem dwóch powyższych metod – Rosjanie nauczyli się odbijać piłeczkę oskarżeń historycznych wskazując na zakłamanie nimi szermujących. Równocześnie więc Putin mówi o tym, że przecież ZSSR podejmowało działania uznane za konieczne dla zabezpieczenia własnych interesów (element real politik), pewna część historyków rosyjskich dodaje, że istniało ku temu uzasadnienie historyczne (szczególnie bolący Polaków element „praworządności” i PR-owego uzasadnienia wkroczenia Sowietów) i w finale znów Putin dobija pokazaniem, że przecież dokładnie taka sama była polityka wszystkich pozostałych graczy międzynarodowych.

Też tak umieliśmy!

A przecież sami byśmy to przyznali, gdybyśmy na chwilę przestali piszczeć, podbechtywani przez propagandystów wykorzystujących słabą i powierzchowną znajomość historii w Polsce! Nawet Polska bowiem umiała czy przynajmniej okresowo starała się prowadzić dokładnie taką politykę, jaką była sowiecka w opisie Putina i historyków rosyjskich! II RP dążyła do poprawy swojego położenia strategicznego – na przykład próbując opanować Kijów w 1920 roku, zajmując Wileńszczyznę, podejmując mniej lub bardziej udane starania o poszerzenie swego stanu posiadania kosztem Niemiec czy Czech. Tak, mieliśmy ku temu uzasadnienia historyczne, mogliśmy się (przeważnie) powoływać na wolę mieszkańców – ale też odnosiliśmy sukcesy tylko dysponując odpowiednią, choćby względną przewagą, a przegrywając, gdy (jak zwykle…) „racja” okazywała się być mniej ważna od bilansu sił. I tak, też umieliśmy rozmawiać i paktować ze wszystkimi – i jeszcze powinniśmy być z tego dumni!

To, że w latach trzydziestych XX wieku Polska miała zawarte pakty ZARÓWNO ze Stalinem, jak i z Hitlerem – jak najlepiej świadczy o naszej ówczesnej dyplomacji, niestety jednak, zupełnie akcydentalnie. Stąd też nie ma racji MSZ III RP ni IPN, które w swych emocjonalnych i infantylnych polemikach z rosyjskim prezydentem wykazują się zupełnym niezrozumieniem celów i sensu aktywności międzynarodowej państwa polskiego – tak w przeszłości, jak i – niestety – dzisiaj.

Uczmy się od Putina

A przecież było już tak, że właśnie niezrozumienie sensu i zasad istnienia Polski między Niemcami i Sowietami, ale i między Zachodem a Wschodem – skazało nasze państwo na upadek. I to, że nadal nie chcemy rozumieć ani dlaczego historia pobiegła tak, jak pobiegła, ani jak i dlaczego nadal dzieją się kolejne wydarzenia w świecie nas otaczającym – oznacza fatum powtórzenia tej katastrofy jeszcze za naszego życia. Zamiast ośmieszać się pouczaniem Putina – powinniśmy się od niego uczyć: zarówno osiągania celów politycznych, jak i ich umiejętnego uzasadniania, zgodnego z racją stanu własnego państwa. Smętne popiskiwania i przekonywanie Polaków, że jesteśmy już tylko skazani na wieczny los ofiar – zaczynają już brzmieć jak klątwa rzucana na nasz naród, zmuszany by wiecznie popełniał te same błędy.

Ofiarami staniemy się bowiem dopiero wtedy – gdy się sami nimi poczujemy, tracąc resztki siły, godności i woli. Tego chcą zarządcy Polski, manipulatorzy przeszłości z IPN, a zwłaszcza zagraniczni mocodawcy ich wszystkich. Uczmy więc prawdziwej historii, poznawajmy zasady kształtowania rzeczywistości wokół nas. Bądźmy polskim zbiorowym Putinem!

Konrad Rękas

https://konserwatyzm.pl/rekas-czego-uczy-nas-putin/

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: