Upadłość konsumencka Foto: PAP

Upadłość konsumencka Foto: PAP

Upadłość konsumencka staje się w Polsce coraz bardziej powszechna. Od stycznia 2019 roku ogłosiło ją ponad 7 tys. konsumentów. To więcej niż w całym 2018 roku.

Dzięki nowelizacji prawa upadłościowego, która wejdzie w życie w marcu 2020 roku, upadłość konsumencka w naszym  kraju będzie jeszcze częstsza.

600 bankrutów miesięcznie

Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej podaje, że od stycznia do grudnia tego roku upadłość konsumencką ogłosiło 7117 osób. To rekordowa liczba. W 2018 roku takich upadłości było nieco ponad 6,5 tys., a w 2017 roku – ok. 5,5 tys.

COIG przewiduje, że w całym 2019 roku możemy się spodziewać co najmniej 7520 upadłości. Będzie więc to wzrost o 14,46% w stosunku do 2018 r. Od 1 stycznia 2015 r., gdy zmieniono przepisy ułatwiające upadłość konsumencką, łącznie ogłosiło ją 24 291 osób.

Analiza poszczególnych miesięcy wskazuje, iż liczba upadłości średnio miesięcznie oscyluje wokół 600. Najwięcej było ich w marcu 2019 r.  – 712. Nowelizacja prawa upadłościowego, które wejdzie w życie w marcu 2020 roku, zupełnie zmieni ten proces.

Dwa razy więcej bankrutów

Nowe przepisy uproszczą procedurę ogłoszenia upadłości. W postępowaniu sąd zbada, czy dłużnik doprowadził do bankructwa umyślnie, czy też nieumyślnie. Obecnie z przeterminowanymi długami nie może uporać się rzesza nawet 2 mln Polaków.

Sąd dziś oddala wniosek o ogłoszenie upadłości, jeśli dłużnik umyślnie doprowadził do niewypłacalności. Po nowelizacji, bankructwo będą mogły ogłosić również osoby, które świadomie, z premedytacją zaciągały długi. Przyczyna zadłużenia będzie badana dopiero po ogłoszeniu upadłości. Ma to usprawnić procedurę, zaś sprawy w sądzie mają trwać znacznie krócej.

Po ustaleniu przyczyn bankructwa zostanie opracowany harmonogram spłat. Jeśli dłużnik doprowadził do niewypłacalności umyślnie lub przez własne zaniedbania, musi spłacać zobowiązania od 36 miesięcy do siedmiu lat. Osoby, które znalazły się w trudnej sytuacji z przyczyn od nich niezależnych, np. ze względu na chorobę czy utratę pracy, będą miały na spłatę 36 miesięcy. Jeśli dłużnik nie dysponuje majątkiem i zostanie uznany za trwale niezdolnego do spłaty zobowiązań, będzie można dług umorzyć całkowicie.

Absolutnym novum będzie możliwość ogłoszenia upadłości układowej, czyli zatwierdzenia układu wypracowanego z wierzycielami. W tej chwili jest to zarezerwowane jedynie dla przedsiębiorców. Rozwiązanie takie nie jest dostępne dla konsumentów, upadłość konsumencka jest upadłością likwidacyjną i wiąże się każdorazowo z likwidacją majątku – mówi radca prawny Anna Bufnal.

2 mln nowych bankrutów

Dzięki nowym przepisom z upadłości może skorzystać znacznie więcej osób niż dotychczas – oceniają eksperci. Ministerstwo Sprawiedliwości szacuje, że z przeterminowanymi długami nie może uporać się nawet dwa miliony osób.

Nowelizacja rozszerza grupę osób mogących wnioskować o upadłość konsumencką dodatkowo o przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

Myślę, że w 2020 roku liczba osób, które złożą wnioski o upadłość konsumencką i ogłoszą upadłość, będzie dwukrotnie większa niż w 2019 roku. Być może jeszcze większa będzie liczba tych osób, które skutecznie otworzą postępowania upadłościowe – ocenia Anna Bufnal.

Źródło: wprost.pl / coig.com.pl