DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

miejsce-na-reklame.

„Kryzy w Libanie”

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

BEIRUT (AP) – Panika wywołana przez grupę WhatsApp organizowała protesty w Libanie, gdy jeden z członków powiedział, że zamierza się zabić, ponieważ nie może zapewnić swoich dzieci.

 

Rozpaczliwe wołanie rozległo się po samobójstwie ojca dwójki dzieci, który oszołomił opinię publiczną i wzbudził niepokój w związku z trudnymi warunkami ekonomicznymi Libanu.

Tak więc Mohamed Shkeir, jeden z kilkudziesięciu członków grupy, zaczął działać. 23-letni student architektury wraz z przyjaciółmi rozpoczął kampanię apelującą o darowizny – dla mężczyzny i dla innych cierpiących. Opublikowali reklamę w mediach społecznościowych i, aby pokazać przejrzystość, utworzyli arkusz kalkulacyjny do śledzenia pieniędzy.

A Lebanese volunteer serves drinks at a public Christmas dinner as a boy asks Santa Claus for a selfie in Beirut’s Martyrs Square where anti-government activists are encamped. (AP Photo/Maya Alleruzzo)

Gdy ruch protestacyjny Libanu wkracza w trzeci miesiąc, szczypta ekonomiczna szkodzi wszystkim. Zwolnienia rosną, cięcia wynagrodzeń są normą, banki ograniczają wypłaty, a ceny szybko rosną. Euforia, która zapoczątkowała pierwsze dni protestów, zostaje zastąpiona mrokiem.

Ponieważ umocniona klasa polityczna nie jest w stanie uciec, Libańczycy uciekają się do tego, co zrobili w poprzednich wojnach i kryzysach: polegają na sobie nawzajem, a nie na państwie.

„Dotarliśmy do sytuacji, w której ludzie nie są w stanie kupić jedzenia dla swoich dzieci ani płacić czynszu” – powiedział Shkeir.

Przygnębiony przyjaciel „powiedział, że nie ma pieniędzy i co robi z tym rewolucja, i zapytał, dlaczego politycy nie zwracają na to uwagi”, powiedział Shkeir. Mogli go przekonać, żeby się nie zabił, choć odmówił przyjęcia jakichkolwiek darowizn. Shkeir i jego grupa kontynuowali kampanię, przekazując dotychczas pieniądze, jedzenie, ubrania i zapasy 58 rodzinom, w tym jednej rodzinie ograniczonej do używania świec, ponieważ nie stać ich na prąd.
Wolontariusze sortują ofiarowane ubrania dla potrzebujących w namiocie niedaleko Placu Męczenników w centrum Bejrutu. (AP Photo / Maya Alleruzzo)
W ostatnich latach, gdy gospodarka Libanu pogorszyła się, ludzie zwrócili się ku znanym sposobom radzenia sobie, takim jak meczety i organizacje charytatywne w kościołach lub pomagając sobie nawzajem, wybaczając długi lub rozdając jedzenie. Te środki już się rozrzedziły.

Protesty – i skupiony na nich 24-godzinny cykl wiadomości – przyniosły falę pomocy, skupiając uwagę publiczną na cierpieniu. Wszędzie pojawiają się kampanie na rzecz zbierania żywności, odzieży zimowej i telefonów zaufania dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji ekonomicznej i emocjonalnej, intensyfikowane przez świątecznego ducha.

Sklepy oferowały rabaty i ustawiały skrzynki na datki na ubrania lub pieniądze. Reklamy w telewizji zachęcały Libańczyków do pakowania worków z darowiznami zamiast walizek na podróże. Inny namawiał Libańczyków z diaspory, by odwiedzali dom, aby przynieść „leki, ubrania i gadżety”, ponieważ „Liban potrzebuje pomocy”.

Niektóre restauracje oferowały darmowe jedzenie, a piekarnie wydawały chleb każdemu, kto potrzebuje. Studio jogi organizowało zajęcia, aby zebrać fundusze dla potrzebujących. Grupy WhatsApp i strony na Instagramie udostępniły adresy lokalnych małych firm, aby kupujący mogli je wykorzystać na prezenty świąteczne. „Wszyscy jesteśmy w to razem”, powiedział jeden slogan. Grupa programistów stworzyła aplikację Khayyak lub Your Brother, aby koordynować między tymi, którzy chcą pomóc, a potrzebującymi. „Nie trać nadziei, nie jesteś sam”, mówi reklama aplikacji.

Wysiłki te są częściowo napędzane przez słynnego ducha przedsiębiorczości, który pomógł Libańczykom przetrwać wiele poprzednich kryzysów, w tym 15-letnią wojnę domową i kilka wojen z Izraelem, które zniszczyły infrastrukturę i gospodarkę.

Ale protesty stworzyły również wyjątkowe doświadczenie – „coś dla każdego”, niezależnie od tego, czy popierają one bunt, czy też przeciwstawiają się temu, powiedziała Mia Atwi, psycholog kliniczny.


Wolontariusze zamiatają śmieci na centralnym placu, na którym protestujący antyrządowi rozbili obóz w centrum Bejrutu. (AP Photo / Maya Alleruzzo, plik)
„Ludzie czują bardziej, że wszyscy cierpią z tego samego powodu, bogaci i biedni… wspólny rodzaj straty”, powiedziała.

Atwi jest współzałożycielem Libańskiej Embrace, organizacji zajmującej się zdrowiem psychicznym, która prowadzi krajową linię pomocy w zapobieganiu samobójstwom. Infolinia otrzymuje teraz 100 połączeń tygodniowo, od 10 do 10, zanim doniesienia o samobójstwach lub próbach samobójczych wybuchły trzy tygodnie temu.

Atwi przypisała skok skokowi mediów i uwagi publicznej w kwestii samobójstwa, które, jak powiedziała, uratowała życie. Połączenia przychodzą nawet z obszarów wiejskich, nie tylko w Bejrucie, jak to miało miejsce w przeszłości. Mimo to rząd nie podał jej organizacji numeru bezpłatnego, pomimo płacenia 25 000 USD rocznie za czterocyfrową linię pomocy.

Wiele kampanii powstało z ruchu protestacyjnego. Cotygodniowe darowizny i dystrybucje ubrań zostały zorganizowane na centralnych placach Bejrutu w centrum demonstracji oraz w pobliżu Banku Centralnego, które protestujący oskarżają o korupcję i podsycają kryzys gospodarczy.


Wolontariusze przygotowują się do podania świątecznej kolacji dla potrzebujących na placu Męczenników w Bejrucie, gdzie obozują działacze antyrządowi. (AP Photo / Maya Alleruzzo)
„Mamy tylko siebie nawzajem” ogłasza hashtag kampanii, pretensje klasy politycznej i państwa.

Rim Majid, 21-letnia studentka, zrezygnowała z uniwersytetu w Bejrucie, aby wziąć udział w „rewolucji wszystkiego”. Po usłyszeniu wiadomości o samobójstwie mężczyzny na początku grudnia, przygotowała patelnię na placu protestacyjnym w centrum miasta, aby uwolnić manousheh, tradycyjny libański flatbread. Obok patelni znajduje się pudełko na datki z imieniem mężczyzny. Ktoś podarował wystarczającą ilość pszenicy na tydzień pieczenia.

„Cierpienia istniały wcześniej, ale teraz przechodzimy kryzys, który tylko się pogorszy” – powiedziała.

Pomoc nie jest wyłącznie pieniężna. Pewnej nocy podczas dyskusji w namiocie protestacyjnym zaniepokojona kobieta zapytała: „Wh

zrodlo:apnews.com

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

na pierwszych stronach
%d bloggers like this: