– Jak wielką wagę miała polska pomoc przy przesyłaniu depesz, zrozumiałem dopiero dzięki przedstawicielowi miejscowej wspólnoty żydowskiej, bardzo religijnemu i bardzo mądremu człowiekowi. Powiedział mi, że nasza Rezydencja to „święte miejsce”, bo uratowano w niej „tak wielu ludzi”. Człowiek, który ma problem z chodzeniem, koniecznie chciał wejść po schodach na najwyższe piętro, tylko po to, żeby zobaczyć mały pokój serwerowni, który w czasie wojny mieścił naszą radiostację. Na koniec powiedział mi: „Pan mi mówi, że Ładoś uratował setki, a już widzę, że uratował tysiące” – powiedział w wywiadzie udzielonym portalowi PolskieRadio.pl ambasador Polski w Szwajcarii dr Jakub Kumoch.

– Polska, jako jedyne państwo alianckie, była zainteresowana nagłośnieniem sprawy Zagłady Żydów – mówił.

– Działalność konsula Konstantego Rokickiego, który w czasie II wojny światowej wystawiał fałszywe paszporty, ratując setki Żydów na terenie okupowanej Polski, symbolizuje “jaśniejszą gwiazdę” wśród czerni rozpaczy tamtych lat – komentował działalność polskiego dyplomaty podczas wojny prezydent Andrzej Duda. – Chylimy głowy przed wszystkimi, którzy stali się ofiarami straszliwego Holokaustu, najczarniejszych lat XX w., ale chyba też najczarniejszych lat w historii ludzkości. Chylimy głowy przed milionami bestialsko zamordowanych Żydów, chylimy głowy przed milionami bestialsko zamordowanych obywateli różnych krajów Europy, ale dziś ja przede wszystkim chylę głowę przed milionami zamordowanych Polaków, także tych Polaków żydowskiego pochodzenia.

Rokicki, który od 1939 r. do 1945 r. był wicekonsulem RP w Bernie, w latach 1941–1944 wypisał ręcznie, przy pomocy swojego współpracownika Juliusza Kühla, od kilkuset do kilku tysięcy paszportów Republiki Paragwaju, które następnie szmuglowane były do gett okupowanej Polski i ratowały ich żydowskich posiadaczy przed wywózką do obozów zagłady. Paszporty Paragwaju, w odróżnieniu od paszportów innych państw Ameryki Łacińskiej, miały szczególną wartość, ponieważ kraj ten – pod naciskiem Polski i Stolicy Apostolskiej – tymczasowo uznał ich ważność.

Aleksander Ładoś w okresie sprawowania funkcji chargé d’affaires w Szwajcarii prowadził wraz ze współpracownikami operację o kryptonimie „Sprawy paszportowe” wydawania polskim (i prawdopodobnie również holenderskim) Żydom paragwajskich i honduraskich paszportów, poświadczeń obywatelstwa Boliwii i Salwadoru, oraz certyfikatów pozwalających na emigrację do brytyjskiej Palestyny, ocalając z Holocaustu około 400 istnień ludzkich. Akcja ta rozpoczęta była już na przełomie 1939/40, w więc długo przed konferencją w Wannsee, na której zapadły decyzje w sprawie eksterminacji Żydów.

 

 

za: polskieradio.pl

Foto: TT/PLinSwitzerland