Zdjęcie ilustracyjne, cela więzienna fot. pixabay.com

Zdjęcie ilustracyjne, cela więzienna fot. pixabay.com

Niemcy przeprowadziły amnestię dla więźniów na olbrzymią skalę. Wyłamała się tylko Bawaria.

Od listopada Niemcy wypuściły na wolność co najmniej 1200 więźniów, a na skrócenie wyroków zdecydowały się niemal wszystkie kraje związkowe.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung”, który opublikował dane, przygotował zestawienie na podstawie odpowiedzi z resortów sprawiedliwości poszczególnych landów.

Amnestia objęła więźniów, których wyrok miał się skończyć na przełomie roku. Część resortów wprost wskazywało, że decyzja o amnestii związana jest z okresem świątecznym.

W Kraju Saary, gdzie zwolniono 9 osób, określono to mianem „aktu człowieczeństwa”. W Badenii-Wirtembergii wypuszczono przedterminowo „kilkuset” więźniów, a decyzję tę argumentowano „aspektem psychologicznym”.

Resort sprawiedliwości w Berlinie (142 amnestii) podkreślił, że amnestia nie wynika z bożonarodzeniowego nastroju, bo dotyczy nie tylko chrześcijan, ale ludzi wszystkich wyznań. Z kolei Brandenburgia (43 amnestii) jako powód wskazała „odciążenie personelu więziennego”.

Najwięcej osób wypuściła Nadrenia Północna-Westfalia. Było to 522 osadzonych. Na amnestię dla więźniów nie zdecydowała się jedynie Bawaria, która stwierdziła, że istnieją „inne wystarczające możliwości, by umożliwić osadzonym spędzenie świąt w gronie rodziny”.

Źródło: Deutsche Welle