DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

miejsce-na-reklame.

„Nowy hit na platformie Netflix: Serial „Wiedźmin”!”

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Szykuje się prawdziwy hit – już 20 grudnia na platformie Netflix będzie można zobaczyć serial „The Witcher”. Amerykańsko-polski serial na podstawie sagi o wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego miał swoją światową premierę w miniony poniedziałek 16 grudnia w Londynie.

Nowy hit na platformie Netflix: Serial Światowa premiera „Wiedźmina” odbyła się w kinie VUE na Leicester Square 16 grudnia br. (Fot. AJC/Londynek.net

Twórcą projektu jest Lauren Schmidt, scenariusze odcinków napisali Declan De Barra, Jenny Klein i Michael Ostrowski, a reżyserami są Alik Sacharow, Charlotte Brandstrom i Alex Garcia Lopez. Producentami wykonawczymi są m.in. Tomasz Bagiński, Alik Sakharov i Sean Daniel. Z okazji premiery serialu w Londynie udało nam się porozmawiać z Tomaszem Bagińskim.

Twórczyni projektu Lauren Schmidt Hissrich i odtwórcy głównych ról: Henry Cavill, Freya Allan i Anya Chalotra. (Fot. Getty Images)

Od czasów “Katedry” minęło już 17 lat, ale wciąż ta – przypomnijmy: nominowana do Oscara – animacja pozostaje wyznacznikiem dla wielu twórców chcących iść w Pana ślady. Tymczasem technika idzie do przodu, mamy coraz lepsze komputery, oprogramowania… W którym kierunku Pana zdaniem będzie szła ta forma sztuki?

Tomasz Bagiński: – Nie wiem. Ostatnio jestem dość rozczarowany kierunkiem w jakim poszła animacja, ale może to „cisza przed burzą”. Twórcy mają w rękach zupełnie nieprawdopodobne, szokująco wręcz dla mnie potężne narzędzia, a poziom kreatywności i wykorzystania tych narzędzi jest mikroskopijny. Ciekawsze rzeczy się rodziły na scenie shortów czy filmów 20 lat temu – teraz to jest ciągłe odgrzewanie kotleta.

Z drugiej strony śledzę to, co robią amatorzy na tik-toku, youtube i przy całych brakach technicznych to są rzeczy znacznie bardziej kreatywne niż to, co robią tzw. Artyści i Twórcy. Może trzeba świeżości szukać tam. Dla mnie – już przecież dinozaura tej sceny – ilekroć odpalam sobie dla testów najnowsze oprogramowanie, jestem porażony i zachwycony ilością możliwości jakimi dysponuje dzisiaj twórca. Chciałbym widzieć te możliwości wykorzystane w kreatywny sposób. Bardzo kuszące. Może będę się tak bawić na emeryturze 😀

Podkreśla Pan niejednokrotnie, że w animacji komputerowej ogromną rolę pełni planowanie – nie ma tu miejsca na improwizację, a film powstaje latami. Jak długo zatem trwała zatem praca nad najnowszym, sygnowanym przez Pana projektem, czyli serialem “Wiedźmin”?

– Wiedźmin nie jest serialem animowanym, ale aktorskim. Zresztą, nie lubię tego podziału – animacja/kino aktorskie. Jest to podział sztuczny, zwłaszcza teraz jak się te techniki zlewają w jedno. Rzeczywiście praca nad takim serialem jest długotrwała. Od pierwszych rozmów z Andrzejem Sapkowskim minęło prawie 10 lat, ale faktyczna praca, konkretnie nad tym serialem, to mniej więcej ostatnie dwa lata, od kiedy włączył się Netflix i nasza showrunnerka – Lauren Hissrich.

Tomasz Bagiński podczas poniedziałkowej premiery w Londynie. (Fot. Getty Images)

“Wiedźmin” stał się popularny na całym świecie dzięki grze komputerowej. Czy współpracował Pan przy serialu z jej autorami i w jaki sposób będzie ona różnić się od serialu?

– Współpracowałem z CDProjektem przy okazji filmów powiązanych z grą. To była bardzo udana współpraca, ale faktycznie serial będzie prezentował inne podejście do tego samego materiału źródłowego. Serial jest adaptacją oryginalnych książek Andrzeja Sapkowskiego i nie odnosi się do gry. Proponujemy zarówno trochę inny ton całości, jak i inny język wizualny.

Już w grudniu serial będzie można oglądać na brytyjskim “Netfliksie” – a jakie są Pana dalsze plany? Bo podobno planuje Pan swoją pracę na kilka lat do przodu?

– W planach mam oczywiście drugi sezon „Wiedźmina”. Poza tym w przyszłym roku będzie miał też premierę kolejny serial dla Netfliksa pod tytułem „Into The Night”, który skończyliśmy kręcić kilka miesięcy temu. Cały czas pracuję też nad filmem pełnometrażowym „Saint Seiya” – ale o tym nie mogę jeszcze zdradzić zbyt wielu szczegółów. Na stole leży więcej projektów, ale na razie niech zostaną tajemnicą.

A jakie są Pana marzenia – nie tylko zawodowe?

– Mieć trochę czasu i się dochrapać do ligi Apex Predator w grze Apex Legends 😃 A, i jeszcze trochę czasu dla rodziny i na sport. To mi wystarczy do szczęścia.

A oto wrażenia naszych redaktorów na gorąco po obejrzeniu 1. odcinka serialu:

Marcin: – Długo wyczekiwany przez miliony Polaków serial nie zawiódł – pierwszy odcinek, choć rozkręca się powoli, trzyma w napięciu do samego końca i pozwala bez umiaru zanurzyć się w wiedźmińskim świecie. Epickie i brutalne sceny walki cieszą oczy. Wszystko okraszone szczyptą najwyższej klasy efektów specjalnych. Absolutne must watch zbliżającego się weekendu!

Agata: – Pierwsze wrażenia po premierowym odcinku „Wiedźmina” na Netfliksie? Na szczęście nie ma przesytu, jeśli chodzi o efekty specjalne. Ale kiedy już są, to mamy do czynienia z prawdziwymi majstersztykami (scena walki!). Co do gry aktorskiej – prym wiodą kobiety. Tak naprawdę po pierwszym odcinku najmniej jestem przekonana do kreacji głównego bohatera, czyli Wiedźmina.  Ale najważniejsze jest to, jak dobrze ogląda się produkcję na takim poziomie, wiedząc, że duża w tym zasługa Polaków.

Danka: – Film na miarę XXI wieku: rozmach, imponujące i krwawe sceny batalistyczne, świetna gra aktorska, oszczędne, ale pełne klimatu scenografie i plenery. Jedynym minusem jest fakt, że kiedy akcja nabrała tempa pojawiły się napisy końcowe i zapowiedź kolejnego odcinka…

Adriana: – Przyznaję, że sagi o „Wiedźminie” nie czytałam i w grę o tym samym tytule nie grałam, ale ten magiczny świat niesamowicie wciąga i pewnie sięgnę po książkę, by ją porównać z serialem. Na razie nie mogę się doczekać rozwoju akcji i cieszę się, że takie produkcje powstają i nawet Amerykanie wiedzą kim jest Sapkowski, a kim Bagiński… 😉

Zaproszonym na premierę gościom serwowano popcorn w „wiedźmińskim” opakowaniu. Każdy też dostał wiedźmiński medalion… (Fot. MR/Londynek.net)

zrodlo:londynek.net

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

na pierwszych stronach
%d bloggers like this: