Jak donosi Międzynarodowy Fundusz Walutowy, globalny dług znajduje się obecnie na poziomie 164 bilionów dolarów. To jest 225% globalnego PKB. To oznacza, że każdy człowiek na Ziemi jest zadłużony na około 23 tysiące dolarów, tj. w przybliżeniu 82 tysiące złotych. 

Globalne zadłużenie jest tak wielkie, że spłacenie go w całości jest praktycznie niemożliwe. Władzom zresztą nie zależy na rozliczaniu się, dlatego kilka bilionów długu więcej lub mniej nie robi już w zasadzie różnicy.

Problemem jest tu drukowanie pieniędzy bez pokrycia. Banki centralne tworzą puste pieniądze, pożyczają je rządom i korporacjom i naliczają odsetki. Strona pożyczająca jest następnie zobowiązana oddać więcej pieniędzy niż pożyczyła, a ponieważ rząd nie posiada swoich pieniędzy, długi spłacane są przez podatników.

Obecny system funkcjonuje w taki sposób, aby ludzie rodzili się zadłużeni i automatycznie stawali się niewolnikami tego świata. Dlatego niewolnictwo wcale nie dobiegło końca – po prostu przeszło przez ewolucję i przyjęło charakter globalny.

zmianynaziemi