Mateusz Morawiecki fot. archiwum nczas.com

Mateusz Morawiecki fot. archiwum nczas.com

Ministerstwo Zdrowia przygotowuje nowy projekt ustawy. Nałoży ona na Polaków dodatkową opłatę pod nazwą podatek od cukru.

Podatek obejmie napoje słodzone. Zdrożeją także alkoholowe w opakowaniach do 300 ml (tzw. małpki) i reklamy suplementów diety.

„Zasadniczym celem projektu ustawy jest wykorzystanie polityki fiskalnej jako narzędzia służącego promocji prozdrowotnych wyborów konsumentów” – czytamy w uzasadnieniu. Z jednej strony danina ma ograniczyć spożycie szkodliwych produktów. Z drugiej przyniesie dodatkowe środki w wysokości ponad 3 mld złotych.

Zgodnie z projektem resortu zdrowia, dodatkowa opłata obejmie napoje słodzone z dodatkiem monosacharydów, disacharydów, oligosacharydów, środków spożywczych zawierających te substancje oraz inne substancje słodzące. W przypadku napojów słodzonych, opłata wynosić będzie 70 groszy za 1 litr. Dodatkowe 10 gr płacone będzie, gdy w napoju znajdzie się więcej niż jedna substancja słodząca. Następne 20 gr obowiązuje, gdy napój zawiera kofeinę, taurynę lub guaranę.

W przypadku tzw. małpek opłata ma wynosić 1 zł od jednej butelki alkoholu w opakowaniu o pojemności do 0,3 litra. Sprzedaż butelek o małych pojemnościach wzrosła w ostatnich 12 miesiącach aż o 58 proc. Małe pojemności 100 i 200 ml to jedna trzecia całego rynku wódki. Wpływy z nowej opłaty (1 zł od każdej butelki alkoholu) mają w połowie stanowić dochód własny gminy. W połowie trafią zaś do NFZ.

Opłata za suplementy diety związana jest z ich promocją. Wynosić będzie 10 proc. kwoty przeznaczonej na reklamę suplementów. Wartość tego rynku w ciągu 8 lat wzrosła o 100 proc., a prognozy na lata 2019-24 mówią o 5-proc. dynamice w ciągu roku.

Nowe opłaty mają przynieść środki w wysokości ok. 3,2 mld złotych rocznie. Trafią one do NFZ (84 proc.), budżetu państwa (8 proc.) i samorządów (8 proc.).

Źródło: businessinsider.com.pl