Foto: PAP Maciej Czajkowski

Foto: PAP Maciej Czajkowski

Przepisy pozwalające współpracownikom i informatorom brytyjskiego kontrwywiadu MI5, którzy nie są w nim bezpośrednio zatrudnieni, na angażowanie się w działalność przestępczą, w tym dokonywanie zabójstw w interesie publicznym, są zgodne z prawem – orzekł w piątek sąd.

Trybunał ds. uprawnień śledczych (IPT) podkreślił, że nie oznacza to immunitetu dla współpracowników MI5. Orzeczenie zostało wydane stosunkiem głosów 3:2. IPT to sąd, który zajmuje się skargami na stosowane przez służby bezpieczeństwa metody operacyjne.

Skargę do IPT złożyły cztery organizacje broniące praw człowieka, które twierdzą, że tajne do niedawna przepisy są złamaniem brytyjskiego prawa oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Rząd z kolei argumentował, że MI5 nie mogłoby funkcjonować i zapobiegać atakom terrorystycznym, gdyby współpracownicy i informatorzy służb nie mogli być zaangażowani w działalność przestępczą. Ich praca ma w celu zbieranie informacji.

Sprawa ma swój początek w zeszłym roku. Premier Theresa May potwierdziła istnienie tajnego do tej pory dokumentu, nazwanego „trzecią dyrektywą”, który z kolei został podpisany przez jej poprzednika Davida Camerona.

Dokument potwierdza, że agenci MI5 mogą w interesie publicznym zezwalać swoim informatorom i współpracownikom na popełnianie przestępstw. Nie mają obowiązku informowania o tym policji czy prokuratury.

Chodzi np. o takie sytuacje, gdy współpracownicy bądź informatorzy kontrwywiadu przenikają do grup przestępczych czy organizacji terrorystycznych. Sama przynależność do nich jest z definicji przestępstwem. Mogą dopuszczać się innych przestępstw, ale dzięki dostarczanym przez nich informacjom możliwe jest zapobieżenie poważniejszym zbrodniom czy atakom.

Organizacje, które złożyły skargę, twierdzą, że przyzwolenie na takie działania istniało co najmniej od początku lat 90.

„Ta sprawa dotyka jeden z najgłębszych problemów, z jakimi musi się zmierzyć demokratyczne społeczeństwo, w którym panują rządy prawa. Wydarzenia ostatnich lat, np. w Manchesterze i Londynie w 2017 r., wyraźnie podkreślają potrzebę gromadzenia danych wywiadowczych i innych działań. Mamy na celu ochronę społeczeństwa przed poważnymi zagrożeniami terrorystycznymi” – orzekł IPT.

Z ustawy o służbach specjalnych wynika, iż MI5 ma uprawnienia do prowadzenia takich działań. Nie oznacza to jednak prawa do przyznawania współpracownikom i informatorom immunitetu.

Ministerstwo spraw wewnętrznych przyjęło z zadowoleniem orzeczenie IPT. Podkreślono, że takie działania są niezbędnym narzędziem MI5, natomiast skarżące organizacje zapowiedziały, że będą chciały się złożyć apelację.

(PAP)