Andrzej Duda i Georgette Mosbacher Źródło: PAP

Prezydent Andrzej Duda wygłaszał przemówienie do armii z okazji przekazania nowych śmigłowców Wojskom Specjalnym. Duda mówił nie tylko o śmigłowcach, ale też o ambasador Georgette Mosbacher, dziękując jej za przybycie.

Czy takie zachowanie wypada prezydentowi niepodległego kraju? Prezydent Andrzej Duda przemawiał do żołnierzy. Okazją ku temu było przekazania Wojskom Specjalnym nowych śmigłowców.

Prezydent, w swoim przemówieniu, bardziej niż na śmigłowcach, skupił się na podziękowaniu amerykańskiej ambasador Georgette Mosbacher za przybycie. Andrzej Duda zapewniał, że to świadczy o tym jak bliskie są stosunki Polski i USA.

Tymczasem Georgette Mosbacher jest zwykłą urzędniczką. Już raz Andrzej Duda złamał protokół i potraktował ją jak głowę państwa. Teraz więc powinien wystrzegać się kolejnych, podobnych sytuacji.

– Na razie cztery śmigłowce, ale mamy nadzieję, że w miarę ich używania, w miarę zapoznawania się z tym szczegółowo sprzętem, będziemy mogli to wyposażenie dla naszych sił specjalnych, a potem dla innych sił, które będą tego potrzebowały rozwijać – mówił prezydent Andrzej Duda podczas przekazania nowych śmigłowców Wojskom Specjalnym.

– Dziękuję pani ambasador [Mosbacher] za obecność na tej naszej dzisiejszej uroczystości. Obecność pani ambasador jest takim widomym znakiem rozwijającej się współpracy między Polską, a Stanami Zjednoczonymi – dodał pokornie polski prezydent.

Nic dziwnego, że Mosbacher pisze odręczne listy do polskich władz, w których instruuje te władze jak mają rządzić, skoro traktowana jest jak gubernator, a nie jak ambasador. Czy Polska jest już 51 stanem?

Źródło: 300polityka