DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

miejsce-na-reklame.

„Czy powinniśmy uważać na Etiopię?”

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Wiele mówi się o Etiopii jako o kolejnym miejscu, w którym można znaleźć odzież, ale ile kosztuje pogłoska i jak bardzo branża gotówkowa w Bangladeszu powinna się obawiać tego nowego rywala.

Międzynarodowa społeczność odzieżowa jest zalana rozmowami o rosnącej sprawności Etiopii jako „nowego dzieciaka” w bloku pozyskiwania odzieży. Ale jaka jest rzeczywistość sytuacji i czego branża RMG w Bangladeszu może się nauczyć i rzeczywiście zrobić z tym nowym pretendentem do sektora, to pytania, które musimy rozważyć.

Nie można zaprzeczyć, że rząd Etiopii promuje krajowy przemysł odzieżowy. Zainwestowali w szereg zachęt ekonomicznych, w tym budowę świeżo zbudowanych parków przemysłowych do produkcji odzieży, a wyraźnym celem było umiejscowienie Etiopii jako jednego z największych światowych eksporterów tekstyliów i odzieży.

Wysiłki te zostały nagrodzone, ponieważ kraj Afryki Wschodniej otworzył swoje drzwi w ciągu ostatnich lat na szereg międzynarodowych marek odzieżowych, w tym H&M, Calvin Klein i Tommy Hilfiger, umożliwiając dostęp do fabryk do produkcji tanich ubrań we wspomnianych parkach przemysłowych .

To godne pozazdroszczenia zainteresowanie wiodącymi markami skłoniło władze tego kraju do przewidzenia, że ​​mogą zwiększyć eksport odzieży do 30 mld USD rocznie z obecnych 145 mln USD.

Jednak „wszystko, co się świeci, nie jest złotem”, jak głosi stare powiedzenie, a według najnowszego raportu z maja 2019 r. „Made in Ethiopia: Challengs in the Garment Industry’s New Frontier” przez New York University Stern Center for Business and Human Rights wyjaśnia: „Mimo całego swojego potencjału przemysł odzieżowy w Etiopii napotkał już trudności. Zapał rządu w przyciąganiu inwestycji zagranicznych doprowadził go do promowania najniższej płacy podstawowej w każdym kraju produkującym odzież – obecnie równej 26 USD miesięcznie ”.

Wydaje mi się, że w tym tkwi sedno sprawy: czy niedawny wzrost zainteresowania Etiopią jako centrum zaopatrzenia napędzane było wyłącznie przez pensje pracowników? Jeśli tak, to z pewnością jest to sprzeczne z zasadami, które branża RMG w Bangladeszu stara się ustanowić dla zrównoważonego przemysłu odzieżowego i na pewno nie jest to ścieżka, którą możemy odważyć się podważyć lub rzucić wyzwanie!

Trzeba przyznać, że należy się pochwalić ożywienie fortuny produkującej odzież w Etiopii, ponieważ oferowała ona mnóstwo możliwości dla 105 milionów mieszkańców kraju bez dostępu do ziemi, który został zniszczony przez głośną wojnę domową, głód i susze w ciągu ostatnich 40 lat.

Pod wieloma względami pojawienie się etiopskiego przemysłu odzieżowego wykazuje podobieństwa do rodzącego się przemysłu Bangladeszu RMG około 40 lat temu i to, jak sądzę, należy wziąć pod uwagę, rozważając Etiopię jako tak zwaną „konkurencję”.

Od momentu powstania w latach 80. XX wieku branża RMG w Bangladeszu odnotowała znaczny rozwój i jest obecnie drugim co do wielkości dostawcą odzieży na świecie. Przebyliśmy długą drogę do osiągnięcia tego statusu; jest to droga, którą kraje takie jak Etiopia właśnie zaczynają, i w związku z tym zastanawiam się, czy należy porównać podobieństwa między nimi.

Tak, oboje produkujemy odzież i tak, mamy niższe poziomy płac niż w innych częściach świata, ale tam czuję, że wszystkie podobieństwa się kończą. Podobnie jak ciągła retoryka na temat zagrożenia, jakie Etiopia stanowi dla krajowego przemysłu RMG.

Po pierwsze i najważniejsze, wśród wszystkich czynników, które należy wziąć pod uwagę, są postępy, jakie dokonał nasz kraj w produkcji etycznych, zrównoważonych i przyjaznych dla środowiska produktów odzieżowych. Aby to osiągnąć, branża musiała przejść przez trudną krzywą uczenia się. Nie możemy ignorować inwestycji poczynionych w tym sektorze w ciągu ostatnich lat, wzrostu płac i wzrostu kosztów surowców i usług (gazu i energii elektrycznej).

Osiągnęliśmy teraz etap, w którym nie musimy już ścigać „dolnego dolara” na produkcie, ponieważ opłacalność tego podejścia nie jest zrównoważona w perspektywie długoterminowej, a przemysł powinien przygotować się na produkcję produktu w sposób uczciwy.

Ściganie „wyścigu na dno” to wyścig, który Bangladesz przegra, więc bądźmy w branży RMG na tyle odważni, aby nie wkładać butów do biegania, i zamiast tego wybierz inną dyscyplinę, aby wziąć udział.

Moim zdaniem rosnące zainteresowanie Etiopii ze strony marek i sprzedawców detalicznych powinno wywołać zmianę nastawienia, jaką powinien objąć przemysł odzieżowy w Bangladeszu. Świat zachodni, który jest największym rynkiem eksportowym odzieży dla Bangladeszu, odchodzi od modelu „wyścigu na dno”, który obecnie realizuje Etiopia. W rzeczy samej, sama Bangladesz próbuje odejść od takiego modelu, który zdaniem wielu traci na znaczeniu w świecie, w którym centra zaopatrzenia są tak dokładnie badane, szczególnie w odniesieniu do praw pracowników, bezpieczeństwa i dobrego samopoczucia.

Innymi słowy, miejsce przeznaczenia odzieży nie może już konkurować, po prostu mówiąc markom i sprzedawcom, że ma wyjątkowo tanią siłę roboczą. Oferta musi być głębsza, niezależnie od tego, czy chodzi o integralność produktu, zrównoważony rozwój, certyfikaty środowiskowe, doskonałą logistykę czy doskonałą infrastrukturę.

To właśnie te czynniki, które my w branży RMG w Bangladeszu, powinniśmy promować wśród naszych klientów i nie powinniśmy skupiać się na wynagrodzeniach pracowników, a także powinniśmy odchodzić od masowych artykułów odzieżowych, które wcześniej znaliśmy z produkcji . Nie ma nic złego w odejściu od walki, której nie możemy wygrać – raczej ryzykujemy zniszczenie długoterminowego dobrobytu sektora, jeśli spróbujemy konkurować na poziomie podstawowym.

Kolejne elementy układanki do rozważenia to faktyczny poziom sukcesu osiągnięty przez etiopski przemysł odzieżowy oraz rzeczywista wielkość zagrożenia, jakie stanowi dla sektora RMG w Bangladeszu.

Raport New York University podkreśla cztery ważne czynniki, które powinniśmy wziąć pod uwagę, uważając Etiopię za pretendenta do obwodu produkcji odzieży.

Pierwsze z nich to najnowsze dane wskazujące, że eksport odzieży w Etiopii jest wart około 145 milionów USD, a znacznie mniej niż szacowane 30 miliardów USD reklamowane są przez dane rządowe. Osiągnięcie takiej liczby wymagało od kraju kilku lat niezwykle intensywnej promocji przemysłu tekstylnego, a po drodze było wiele wzlotów i upadków. Dane liczbowe dotyczące eksportu odzieży konsekwentnie nie były zgodne z prognozami rządowymi w ciągu ostatnich pięciu lat.

Drugi to, jak na ironię, niski koszt pracy w etiopskim sektorze odzieżowym. Pomimo tego, że mogły się podobać niektórym nabywcom, rzeczywistość jest nieco inna: rozczarowani pracownicy nie działają skutecznie i mają alarmująco niski poziom wydajności. Jak podaje raport: „Zamiast zgodnej, taniej siły roboczej, którą mogliby założyć, że będą zatrudniać w Etiopii, zagraniczni dostawcy spotkali się z pracownikami, którzy są niezadowoleni z wynagrodzenia i warunków życia i coraz chętniej protestują, przerywając pracę, a nawet rezygnacja. ”

Wyjaśnię to tutaj: Bangladesz nie jest doskonały w tych kwestiach i wszyscy wiemy, że pracownicy sektora RMG w naszym kraju powinni otrzymywać więcej. Ale jeśli robimy porównanie z Etiopią, po prostu nie ma. Płace tutaj i związane z nimi możliwości pracy i rozwój kariery są teraz znacznie większe. Bangladesz poczynił postępy, powoli, ale zdecydowanie w tych kwestiach, pomimo znacznych problemów ząbkowania po drodze.

Trzeci czynnik dotyczy surowców, z których prawie wszystkie muszą być obecnie importowane do Etiopii. Rząd promował dostępność ponad trzech milionów akrów do uprawy bawełny, podczas gdy tylko 148 000 akrów jest wykorzystywanych jako miejscowi rolnicy przechodzący na cukier, sezam i inne uprawy o wyższej wydajności pieniężnej. W rezultacie lokalni producenci wciąż muszą importować prawie wszystko, czego potrzebują, aby zrobić gotową odzież.

Ostatni czynnik dotyczy biurokratycznej biurokracji, która miała zostać rozwiązana w parkach produkcyjnych w kraju, ale nadal pozostaje bardzo widoczna w oparciu o najbardziej aktualne raporty, które sugerują również, że eksporterom nie wolno konsolidować mniejszych zamawia w jednym kontenerze, co powoduje wysyłkę częściowo wypełnionych kontenerów i wzrost kosztów transportu. Krótko mówiąc, przyjmowanie przesyłek zi do Etiopii nie jest łatwym zadaniem.

Ponownie, podczas gdy Bangladesz mógł nie mieć wszystkiego dobrze, jego logistyka, w tym porty i powiązana infrastruktura, są wzorowe, podczas gdy w ostatnich latach zrobiono wiele, aby zmniejszyć uciążliwą biurokrację. Wszyscy jesteśmy w Bangladeszu na tej samej stronie, jeśli chodzi o takie problemy.

Biorąc to wszystko pod uwagę, kwestionuję zagrożenie, jakie etiopski przemysł odzieżowy stanowi dla sektora RMG w Bangladeszu. Jeśli zignorujemy podobne porównania płac i chęć ścigania dużej ilości produktów odzieżowych, możemy w dalszym ciągu rozwijać branżę w sposób zrównoważony i odpowiedzialny w nadchodzących latach.

 

Mostafiz Uddin jest dyrektorem zarządzającym Denim Expert Limited. Jest także założycielem i dyrektorem generalnym Bangladeszu Denim Expo i Bangladeszu Apparel Exchange (BAE). Można się z nim skontaktować pod adresem mostafiz@denimexpert.com

Bądź na bieżąco w podróży dzięki aplikacji The Daily Star na Androida i iOS. Kliknij tutaj, aby pobrać go na swoje urządzenie.

zrodlo:thedailystar.net

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: