DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY
KONTA AUTORÓW WPISÓW I FILMÓW
    UWAGA !! WAŻNE - Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. Zamieszczane artykułu są w wiekszości re- publikacjami materiałów z innych stron - REDAKCJA NIE INGERUJE W ICH TREŚCI W CELU ZACHOWANIA BEZSTRONNOŚCI , A CELEM PUBLIKACJI JEST PODDANIE TYCH MATERIAŁÓW POD OSĄD I KRYTYKĘ CZYTELNIKÓW W KTÓRE OPINIE NIE MOŻE INGEROWAĆ AUTOR MATERIAŁU W FORMIE MODERACJI LUB CENZURY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

miejsce-na-reklame.

Kiedyś było gorzej , ALE BYŁO LEPIEJ ! myśli nocnego”marka J/C”

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Brakuje mi świata, który był nasz. Czysty, ludzki. Biedny, ale własny. Sprzedaliśmy go za apartamenty, kredyty, prywatne lekcje i zachodni sen. Sprzedaliśmy siebie za bycie podróbką kogoś, kogo się brzydziliśmy..
Brakuje mi świąt na które czeka się tygodniami. Teraz wszystko pędzi, a te specyficzne okazje wślizgują się, jak kolejne przeceny do naszych kieszeni.
Brakuje mi marzeń, które były małymi drobnostkami, ale spełnione dawały wiele radości i rozświetlały komunistyczną nudę. Tęsknię za gumą balonową „Donald”, której sam zapach sprawiał, że klasówka z matematyki była łatwa. Pomarańcze pod choinką dawały w obdrapanym pokoju luksus tropików, a czekolada „Milka”, prawie nominowała nas na obywatela Niemiec! Szynka w smaku była szynką. Butelkowe mleko kisło na 2 dzień, a teraz potrafi postawić się czasowi i ,,istnieć’’ tygodniami.
Gdzie są czasy wypełnione boiskowymi rozgrywkami? Tajemniczymi widoczkami z butelek i wydzieraniem stron z zachodniej prasy? Do kina szło się z czerwonymi wypiekami, a gra w butelkę była maksymalną formą zepsucia. Muza z kaseciaka, nawet wciągnięta – dawała się wyprostować, a kranówka nie stwarzała zagrożenia epidemii. Nikt nie miał wiele, ale te sprawy były niezauważalne.
Liczył się honor, podejście do kolegów, sprawdzian w grupie. Ważne było umieć sobie poradzić i nie zawieźć oczekiwań. Pomagaliśmy sobie nie mając nic, a teraz otoczeni zbytkiem, udajemy, że nie widzimy bliskich. Dzieliliśmy się kanapką z serem, ostatnią koszulką, czy plastikowym przybornikiem. Nie było ważne, jaki kto ma telefon, bo na podłączenie sygnału czekało się lata, a aparat stał przeważnie w pokoju rodziców. Wszyscy mieli te same espadryle i wyprane milion razy koszulki. Robione przez babcię na drutach zimowe swetry i dziurawe skarpety. Skakaliśmy w rysowane kredą klasy, biegaliśmy za piłką Zenka, który jako jedyny w bloku posiadał to okrągłe cudo. Nie skąpił go jednak – zawsze pożyczał…
Nasi rodzice pracowali ciężko. Wiedzieliśmy to, dlatego nikt nie pyskował zdenerwowanemu tacie, czy wykończonej mamie, która prała z ,,franią’’ do północy. Nikt nie wymagał nowego ubrania, gadżetów, obozu wypoczynkowego na Helu lub jego droższym tropikalnym odpowiedniku. Nikt nie myślał o modzie, trendach, czy innych pierdołach z popularnej telewizji muzycznej, które zniszczyły młodsze od nas pokolenie na zawsze. Byliśmy szczęśliwi mogąc przy ognisku na działce dziadka jeść tłustą kiełbasę i grać na gitarze. Dziewczyny nie przyczepiały włosów, rzęs i paznokci. Nie były wiecznie na diecie i w różowej poświacie debilnych celebrytów. Chłopaki nie wstrzykiwali sobie w tyłek sterydów, nie chwalili się wymyślonymi podbojami i nie kradli na samochód popularnej marki niemieckiej z chromowanymi felgami. Rzeczywistość była tęczowa bez kolorowych drinków i knajp z poniżającą selekcją… Dziękowaliśmy Bogu za wysłuchanie przebojów dwójki, Kasprzaka i jedyne rurki. Szczytem spełnienia była katana znanej marki z Peweksu i kolorowe kulkowe gumy z nielegalnego placu…
Brakuje mi życia, które nie było przesiąknięte zepsuciem. Materialnym zaszczuciem naszych niewinnych marzeń. Brakuje mi ludzi, którzy szczerze się przyjaźnili i stali za sobą niezależnie od wszystkiego. Pomagali sobie nie mając nic. Ufali w to, co słyszą i dawali wszystko, co posiadają.
Brakuje mi świata, który był nasz. Czysty, ludzki. Biedny, ale własny. Sprzedaliśmy go za apartamenty, kredyty, prywatne lekcje i zachodni sen.
Sprzedaliśmy siebie za bycie podróbką kogoś, kogo się brzydziliśmy…
Paradoksalnie zapamiętany PRL był czasem, w którym liczyły się wartości, przyjaźnie, prawda. Śmiech nie był wynaturzoną sztuczną pozą a serdeczności nie wynikały z żądzy korzyści. Pomocna dłoń nie czekała na spłacenie długu. Narzekaliśmy na ten świat marząc o zachodnim życiu przepełnionym zbytkiem, kolorami i luksusem. Nikt jednak nie uprzedził, że wiązać się to będzie z upadkiem ideałów, zapomnieniem wartości i coraz dotkliwiej otaczającą pustką. Nikt nie przypuszczał, że będziemy tęsknić za tym, co pachnie swojskością i że będzie brakować rzeczy…

…których wtedy się wstydziliśmy…

Jack Caleib

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.

16 thoughts on “Kiedyś było gorzej , ALE BYŁO LEPIEJ ! myśli nocnego”marka J/C”

  1. BANDERA ŻYD I SODOMITA BOHATEREM UPAINY 🙂
    https://wolnemedia.net/sodomita-bandera-bohater-narodowy-ukrainy/

    „Współcześni ukro-naziści tłumaczą je jako „flaga”, ale w języku jidisz oznacza ono „zamtuz, burdel”. I nie jest to słowiańskie nazwisko ani ukraińskie. Jest to włóczęgowskie przezwisko kobiety, która była właścicielką burdelu.”

    Czemu takie larum podnoszą za Kaczyńskiego?
    https://wolnemedia.net/polskie-sluzby-inwigiluja-bez-kontroli/

  2. Wszystkie wymienione „cnoty ducha i ciała” wymieniliśmy za „garść szklanych koralików” napełnionych barwnym jadem !!

      1. Tak ja 🙂 . Tak chowałam przed wnuczką swoje notatki, że hasło na konto dopiero dzisiaj znalazłam 🙂 .

  3. powyrzszy artykol i niektore kom. to przyklad jak latwo polakami manipulowac i kocopolic …..tu musze dopisac cos co mnie najbardziej wkurwilo …,,sprzedalismy go za apartamenty…” . nie sprzedalismy go, lecz zostalismy wydymani/sprzedani przez ztdowska miedzynarodowke z zydowska agentura jusa w prl …….i tyle w temaci …choc by tu nalezalo napisac duzo wiecej …

  4. cytaty z artykulu ; swiat ,1),biedny ale wlasny” , 2)…sprzeddalismy go za apartamenty ….” , 3) ,,..,,komunistyczna nuda…” 4) ,,..nie majac nic ..” , ,,5) ,,…dzielilsmy sie kanapka z serem…” , ^6),,..prala frania do polnocy”…” 7).zenek ..mial..okragle cudo ..” 8) ,,,nikt nie wymagal,,.obozu..na ..helu” – to tylko niektore z i,,intelektualnych” wytryskow autora ….tragedia …autor zyl chyba w jakims alternatywnym swiecie , lub zna prl tylko z propagandy 3 rzeszy polskiej (nigdy nie zyl w prl bo jest za mlody) ten opis pasuje jak ulal do polski wspolczesnej a nie do prl -wniosek ten artykol to manipulacja w czystej postaci metoda wykrecania kota ogonem ….prosze sie nie prrzymilac swoja nostalgia , ktora ma na celu uwierygodnienie ,,swojej” opowiesci . ….jesli autor ma zastrzezenia do mojego komentarza to mu wyluszcze jak bylo w prl !!!

    1. Wielu ludzi tak czuję tylko nie mówi, nie zmienia nic i dalej w gonitwe szczurów… Zadeptujac sporo po drodze… A życie przez paluchy ucieka…ale każdy jest kowalem swego losu

Leave a Reply to Zofia Gęsicka Cancel reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: