Jarosław Kaczyński i Józef Stalin. Foto: PAP/Radek Pietruszka/123dionb/CC BY-SA 4.0/Wikiemdia Commons
Jarosław Kaczyński i Józef Stalin. Foto: PAP/Radek Pietruszka/123dionb/CC BY-SA 4.0/Wikiemdia Commons

PiS napisał swoją najnowszą ustawę o sądach kopiując przepisy sowieckie? Na to wychodzi. Skandaliczne źródło pisowskiego pomysłu ujawnił na Twitterze senator Marcin Bosacki.

Środowisko związane z PiS chętnie krzyczy hasła „precz z komuną”. To, że jednocześnie wspierają socjalistyczne, a niekiedy wprost komunistyczne rozwiązania, nikogo już nie dziwi.

Szokować jednak może fakt, że projekt nowej ustawy o sądach był wprost wzorowany na ustawie ze Związku Radzieckiego! Jak wskazał senator, chodzi o przepisy z 1956 roku, które rzeczywiście brzmią niemal tak samo, jak obecna propozycja PiS.

PiS czerpie z ZSRR

Wiemy, skąd PiS ściągnął #ustawakagańcowa! Oto radzieckie przepisy dyscyplinarne w sądach: (Za artykułem „Resort sprawiedliwości ZSRR w świetle sprawozdania polskiej delegacji (1956)” – napisał na Twitterze senator Marcin Bosacki.

W kolejnych wpisach cytuje przepisy ze stalinowskiego państwa.

Art.69. Prokurator Republiki ma prawo wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec wszystkich zatrudnionych w instytucjach sądowych RFSRR;

Art.74. Kary: a) upomnienie, b) nagana, c) przeniesienie na niższe stanowisko, d) usunięcie z czasowym zakazem pracy na stanowisku sędziego – czytamy.

Art.73. Powodem postępowania dyscyplinarnego są: a) czyny sędziów, choć nie podlegające odpowiedzialności karnej, ale niezgodne z godnością stanowiska, b) uchylenie przez Sąd Najwyższy orzeczeń z powodu niezgodności z duchem ustawodawstwa RFSRR i interesem mas pracujących – napisał senator.

Art. 80. Dyscyplinarne kolegia nie są związane jakimikolwiek formalnościami, kolejność spraw zależy od uznania kolegium, z zastrzeżeniem że po wysłuchaniu podsumowania prokuratora przedstawiane jest słowo obwinionego. Art. 83. Od decyzji komisji dyscyplinarnej sądów gubernialnych można się odwołać w ciągu siedmiu dni od Sądu Najwyższego. Decyzje komisji dyscyplinarnej Sądu Najwyższego nie są przedmiotem jakiegokolwiek odwołania – wylicza senator Bosacki.

Towarzysz D.S. Kariew (dziekan wydziału prawa Uniw. Moskiewskiego) pisał: „Niezawisłość sędziów nie może być rozumiana w sensie niezależności od państwa socjalistycznego. Sąd jest organem państwa, a organ państwa nie może być niezależny od podmiotu, do którego należy. Sąd radziecki nie może służyć innym celom niż społeczeństwa socjalistycznego; nie może stosować innej polityki niż polityka Komunistycznej Partii i Rządu Radzieckiego; nie może zrealizować żadnej innej woli niż wola radzieckiego ludu”. Toczka w toczkę Kaczyński i Ziobro – podsumował.

n.czas.com